Rumscy plastycy (11) - Krystyna Peplińska i Iwona Jagodzińska  Rumscy plastycy (11) - Krystyna Peplińska i Iwona Jagodzińska

Rodzinna pasja i talent.

Rumscy plastycy (11) - Krystyna Peplińska i Iwona Jagodzińska  Krystynę Peplińską i jej córkę, Iwonę Jagodzińską łączą nie tylko więzy rodzinne, ale też wspólna pasja malowania. Obie panie rozpoczęły przygodę z malarstwem stosunkowo późno, ale okazało się, że nigdy nie jest za późno na realizację zainteresowań.

Krystyna Peplińska mieszka w Rumi od 1945 roku. W młodości nie zajmowała się malarstwem, ale zawsze interesowała się sztuką.
– Pracowałam w Gdyni jako księgowa i ekonomistka, a w wolnych chwilach chodziłam na wszystkie wystawy malarstwa, jakie można było zobaczyć – opowiada pani Krystyna. - Kiedyś przyszło mi do głowy, że może ja też potrafię namalować taki obraz.
Na pierwsze samodzielne próby malowania K. Peplińska zdecydowała się jednak dopiero na emeryturze.

Wystawy nie tylko w Rumi
– Mój kolega cały czas namawiał mnie, żebym spróbowała swoich sił i w końcu dałam się namówić – mówi pani Krystyna. - Mąż kupował mi mnóstwo książek dotyczących malarstwa i technik malowania, i tak powoli uczyłam się malować.
Sukcesy przyszły szybko. W 1989 roku w Rumi odbyła sie pierwsza indywidualna wystawa prac Krystyny Peplińskiej. Dodatkowym bodźcem do malowania byli klienci, zainteresowani kupnem obrazów.
Kolejne wystawy pani Krystyny można było zobaczyć nie tylko w Rumi, ale również w Gdańsku, gdzie organizowano je przy współpracy z Nadbałtyckim Stowarzyszeniem Plastyków im. M. Mokwy.

Wiejskie pejzaże
Ulubionym tematem w twórczości Krystyny Peplińskiej jest wieś, stare chaty i przyroda. Obrazy o takiej tematyce powstawały między innymi podczas plenerów organizowanych przez Kaszubski Uniwersytet Ludowy. Niektóre z obrazów przedstawiają krajobrazy Kaszub, Starbienina, Wieżycy, ale również Rumi. Na innych widzimy kwiaty albo martwą naturę.
– Obrazy mojej mamy są uporządkowane, czyste i szczegółowe – mówi Iwona Jagodzińska.
Techniki, w których pani Krystyna czuje się najlepiej to olej, pastele i akwarele.
Niedawno artystka gościła w Szkole Podstawowej nr 10 w Rumi, gdzie na lekcji plastyki malowała obraz wspólnie z uczniami II klasy (pisaliśmy o tym w poprzednim wydaniu GR).
– To było bardzo przyjemne doświadczenie – mówi pani Krystyna.

Rumscy plastycy (11) - Krystyna Peplińska i Iwona Jagodzińska  Lekcje plastyki
W szkole pracuje na co dzień córka malarki, która sama również tworzy obrazy. Pani Iwona zajmuje się kształceniem początkowym w klasach I-III. Z wykształcenia jest filologiem i oligofrenopedagogiem, co oznacza, że może zajmować się dziećmi niepełnosprawnymi psychicznie i ruchowo.
– Zawsze bardzo lubiłam prowadzić zajęcia z plastyki, kiedy wspólnie z dziećmi mogłam malować – mówi pani Iwona.
Iwona Jagodzińska podpatrywała mamę. Pierwsza próba malowania odbyła się wiele lat temu, kiedy razem z mamą namalowała obraz „Malwy”.
– Potem przez 25 lat nie namalowałam żadnego obrazu- mówi młodsza z pań, która mimo braku własnej twórczości, uczestniczyła w życiu artystów rumskich i razem z mamą chodziła na wystawy i wernisaże. Doradzała pani Krystynie i wspierała ją w malarskiej pasji, ale sama nie miała nigdy czasu, żeby zająć się malowaniem na poważnie.

Najważniejsza jest satysfakcja
– Dopiero kiedy dwa lata temu wylądowałam w domu na urlopie zdrowotnym, postanowiłam spróbować swoich sił – opowiada pani Iwona. Rozpoczęło się od malowania obrazów pod kierunkiem mamy, a skończyło na zarwanych nocach, spędzonych na malowaniu. Bardzo szybko okazało się, że praca artystyczna to wielka pasja pani Iwony.
– Uwielbiałam malować, ale nie do końca wierzyłam w swoje możliwości, mimo pochwał i zachęty ze strony mamy – mówi Iwona Jagodzińska. – Dodatkową motywacją była opinia znanych rumskich plastyków, Alfonsa Zwary i Ireneusza Leśniaka, którzy docenili moje prace i zachęcili mnie do dalszej twórczości.
Pierwsza indywidualna wystawa prac Iwony Jagodzińskiej odbyła się wiosną 2009 roku w Dworku pod Lipami w Rumi. Kilka obrazów udało się sprzedać, co stało się dodatkowym bodźcem do dalszego malowania. – Nie chodzi o pieniądze, ale o satysfakcję, że komuś podobają się moje obrazy. Cieszę bardzo, że kogoś zadowoliłam – mówi pani Iwona.

Rumscy plastycy (11) - Krystyna Peplińska i Iwona Jagodzińska  W domu i w plenerze
Obrazy Iwony Jagodzińskiej to klasyczne malarstwo olejne. Ulubionym tematem prac są kwiaty i pejzaże. Czasami maluje w plenerze, m.in. podczas plenerów organizowanych przez Kaszubski Uniwersytet Ludowy.
– Czasem bierzemy sztalugi i idziemy z mamą malować krajobrazy Rumi – opowiada pani Iwona. - Najnowszym tematem moich jest morze i sztorm. Wzoruję się częściowo na pracach znanych malarzy, m.in. wspomnianego Alfonsa Zwary, ale nie kopiuję niczyich prac ani zdjęć. Malarstwo to dla mnie ogromna pasja, satysfakcja i radość tworzenia.
Po powrocie do pracy po urlopie zdrowotnym Iwona Jagodzińska nie przestała malować. Niemal każdą wolną chwilę poświęca na ulubione zajęcie, a w domu przybywa obrazów.
– Nawet moje życie towarzyskie jest zdecydowanie ograniczone, od kiedy maluję – zdradza pani Iwona. – Wolny czas spędzam również na podróżach, czytaniu książek i rekreacji.
Twórczość obu pań została wiele razy doceniona. Obie otrzymały nagrody od władz Rumi z okazji jubileuszu miasta. Pani Krystyna została wyróżniona z okazji 45-, 50- i 55-lecia miasta, a pani Iwona z okazji 55 rocznicy nadania praw miejskich.
– Jestem bardzo dumna z mojej córki – mówi Krystyna Peplińska i z zadowoleniem patrzy na obrazy pani Iwony.
Wcale się nie dziwimy, bo obie rumianki są utalentowane, a do tego pracowite. Pejzaże, kwiaty i martwe natury, wyczarowane na płótnach zachwycają wielu odbiorców.
BaK

Rumscy plastycy (11) - Krystyna Peplińska i Iwona Jagodzińska