Lato to czas wypadków w pracy  Lato to czas wypadków w pracy

Słońce i ładna pogoda powodują, że zamiast myśleć o pracy, często skupiamy się na wypoczynku. Bywamy rozkojarzeni i tracimy czujność, a to może skończyć się tragicznie. Latem rośnie zagrożenie wypadkiem przy pracy.

Z danych GUS wynika, że w I kwartale 2017 r. liczba poszkodowanych w wypadkach przy pracy wyniosła ogółem 16807, z czego 110 osób doznało ciężkich obrażeń, a 47 straciło życie. W ponad 60 proc. przyczyną wypadku było nieprawidłowe zachowanie pracownika. Urazom najczęściej ulegają kończyny górne (42,8 proc.) oraz dolne (33,9 proc.). W I kwartale 2017 r. w pomorskim wypadkom przy pracy uległo 1140 osób, z których 2 straciły życie.

Co zrobić, gdy ulegliśmy wypadkowi w pracy? Przede wszystkim, przed podjęciem pracy powinniśmy upewnić się, że jesteśmy zgłoszeni do ubezpieczeń w ZUS. Ubezpieczony, który ulegnie wypadkowi w pracy może liczyć na jednorazowe odszkodowanie, które w wypadku śmierci należy się także członkom rodziny, a także na rentę z tytułu niezdolności do pracy, rentę szkoleniową oraz dodatek pielęgnacyjny. Rodzina zmarłego w skutek wypadku przy pracy może otrzymać rentę rodzinną. Świadczenia mogą otrzymać zatrudnieni na umowę o pracę, prowadzący działalność gospodarczą oraz zatrudnieni na umowę agencyjną bądź umowę zlecenie. Aby ubiegać się o świadczenie wypadkowe trzeba złożyć wymagane dokument takie jak wystawiony przez pracodawcę protokół ustalania okoliczności i przyczyn wypadku. Do wniosku należy również dołączyć zaświadczenie o stanie zdrowia na druku N-9. ZUS, jeżeli uzna, że dokumenty te są niewystarczające bądź istnieje jakaś niejasność, może w celu ustalenia pełnych okoliczności wypadku zażądać od zakładu pracy lub poszkodowanego dodatkowych wyjaśnień.

Pracujący „na czarno” lub na tzw. na „umowę śmieciową”, często nie zdają sobie sprawy z konsekwencji. Zwłaszcza jeśli pracują w sektorze budowlanym, który jest jednym z najbardziej narażonych na wypadk. W razie nieszczęścia nie przysługuje im żadne świadczenie wypadkowe. W praktyce oznacza to, że zostaną bez środków do życia i bez możliwości podjęcia pracy ze względu na stan zdrowia.

Krzysztof Cieszyński

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *