Naród kroczący w ciemnościach  Naród kroczący w ciemnościach

W niedzielę, 24 września w Niemczech odbyły się wybory do Bundestagu. Według wstępnych wyników sondażowych exit poll wygrała je koalicja CDU/CSU, zdobywając 32,5% głosów. Drugie miejsce zajęła socjaldemokratyczna SPD z wynikiem 20,5%, trzecie zaś narodowo-konserwatywna partia AfD, która uzyskała 13,5% poparcia.

Do parlamentu weszły jeszcze liberalna FPD, Partia Zielonych oraz Lewica. Taki wynik oznacza, iż kanclerzem Niemiec po raz czwarty z rzędu zostanie Angela Merkel. CDU/CSU będą musiały jednak utworzyć koalicję z którąś z pozostałych partii. Szef klubu parlamentarnego SPD Thomas Oppermann zapowiedział, że jego formacja przejdzie do opozycji. Nie odtworzy się zatem funkcjonująca w poprzedniej kadencji koalicja CDU/CSU z SPD. Wyniki wyborów nie są zaskoczeniem. Choć zarówno CDU/CSU, jak i SPD uzyskały rezultaty o kilka punktów procentowych gorsze niż 4 lata temu, a dla tej drugiej partii jest to najgorszy wynik w powojennej historii, to w praktyce niewiele zmieni się na niemieckiej scenie politycznej. Można zatem stwierdzić, że Niemcy niestety nie wyciągają wniosków z tego, co dzieje się w otaczającej ich rzeczywistości.

Niemądry Niemiec po szkodzie

Niedawno Frankfurt nad Menem stał się pierwszym niemieckim miastem, w którym rodowici Niemcy nie stanowią już bezwzględnej większości mieszkańców. Ten fakt ma nie tylko symboliczne znaczenie. Jest wyrazem ogólnokrajowej tendencji demograficznej. Los tej finansowej metropolii niebawem podzielą kolejne niemieckie miasta. Dzietność wśród imigrantów jest zdecydowanie większa niż wśród prowadzących konsumpcyjny styl życia rodowitych Niemców. Rzesze „uchodźców” wciąż napływają do naszych zachodnich sąsiadów, czemu sprzyja polityka prowadzona przez starą-nową kanclerz Merkel. Krajem wstrząsają zamachy terrorystyczne, spośród których najbardziej krwawe miały miejsce w Berlinie i w Monachium. Niemcy zdają się jednak tkwić w letargu, wciąż w większości popierając strategię prezentowaną przez rząd Angeli Merkel. Ogromny wpływ na taki stan rzeczy ma propaganda prowadzona w mediach. Te same gazety, stacje telewizyjne i radiowe, które przedstawiają Polskę, jako kraj, w którym panuje dyktatura, przekonują Niemców, że przybysze z północnej Afryki i Bliskiego Wschodu są potrzebni społeczeństwu i świetnie się w nim aklimatyzują. Za cenę narażania własnych obywateli na niebezpieczeństwo, niemieckie władze pozyskują tanią siłę roboczą. Zwycięstwo partii Angeli Merkel pokazuje, jak bardzo nieodpowiedzialnym i podatnym na manipulacje narodem są Niemcy. Świat przekonał się o tym najdobitniej, kiedy demokratycznie wyrażona wola społeczeństwa niemieckiego wyniosła do władzy Adolfa Hitlera. Oczywiście porównywanie postaci Führera do obecnej kanclerz jest nie na miejscu, niemniej jednak trudno nie dostrzegać analogii w stosunku ówczesnego i współczesnego niemieckiego społeczeństwa do urzędującej władzy.

Gdzie szukać ratunku?

Wysoki wynik wyborczy Alternatywy dla Niemiec (AfD) wskazuje, iż mimo wszystko część Niemców odczuwa potrzebę zachowania tożsamości narodowej i kulturowej i nie popiera polityki migracyjnej rządu Angeli Merkel. Trudno jednak twierdzić, iż to swoiste „przebudzenie” ma powszechny charakter. Można przypuszczać, iż dotyczy ono tylko wąskich (choć poszerzających się), radykalizujących się środowisk, które niebezpiecznie zbliżają się w swych programach do nazistowskich haseł i idei. Niemcom, podobnie jak i całej Europie, potrzeba jednak przywódców, którzy chrześcijańskie wartości noszą nie tylko w nazwach swoich partii. Przywódców, którzy potrafiliby zadbać o bezpieczeństwo swoich obywateli, chroniąc ich przed inwazją islamu nie tylko poprzez zamykanie granic, ale także przez odnawianie i propagowanie idei, które w ciągu wieków ukształtowały chrześcijańską Europę. Islam wygrywa bowiem ze społeczeństwami zachodu nie tylko statystykami demograficznymi, ale przede wszystkim ideologicznym zaangażowaniem swoich wyznawców.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *