Totalitarna Rezolucja  Rezolucja PE ws. praworządności i demokracji w Polsce

Według przyjętej 15 listopada przez Parlament Europejski rezolucji „obecna sytuacja w Polsce stanowi jednoznaczne ryzyko poważnego naruszenia wartości, o których mowa w art. 2 traktatu o UE”. Artykuł ten mówi, że „Unia opiera się na wartościach poszanowania godności osoby ludzkiej, wolności, demokracji, równości, państwa prawnego, jak również poszanowania praw człowieka, w tym praw osób należących do mniejszości. Wartości te są wspólne Państwom Członkowskim w społeczeństwie opartym na pluralizmie, niedyskryminacji, tolerancji, sprawiedliwości, solidarności oraz na równości kobiet i mężczyzn.”

Totalitarna Rezolucja
Tomasz Kłeczek

Jak na ironię to właśnie autorzy i zwolennicy rezolucji podczas debaty w swoich wypowiedziach złamali niemal wszystkie z tych zasad. „60 tysięcy faszystów, neonazistów i zwolenników supremacji białej rasy przemaszerowało 300 km od Auschwitz” - mówił o Marszu Niepodległości przewodniczący liberałów Guy Verhofstadt. Gdzie w tej wypowiedzi jest miejsce na wolność, niedyskryminację i tolerancję? Nie tylko zagraniczni politycy pozwalają sobie na takie oszczerstwa. Również PO złożyła poprawkę do rezolucji, wg. której „w Warszawie odbył się marsz faszystów”. Jak widać, dla unijnych polityków istnieją równi i równiejsi. Na pewne wybrane mniejszości: seksualne, religijne czy etniczne złego słowa powiedzieć nie można. Wolno jednak zwyzywać 60 tysięcy polskich patriotów od neonazistów. Co więcej, retoryka rezolucji ukazała prawdziwe oblicze UE. Według projektu Parlament Europejski ma „potępić środki represji i akty prześladowania politycznego ze strony władz Polski, wymierzone przeciwko komunistom, antyfaszystom i innym demokratom”. Stawianie komunistów i demokratów na jednej linii jasno obrazuje nam jak wielka przepaść ideowa stoi pomiędzy Polską a UE. Dla nas – Polaków, komunizm jest wręcz synonimem terroru i okrucieństwa, z kolei Unia stawia komunizm na równi z demokracją i staje w obronie tej zbrodniczej ideologii. Na takie słowa nie może być naszej zgody. Chociaż obecny Rząd nie jest wystarczająco „unio-sceptyczny”, to cieszy nas jednak twarda postawa naszych europosłów wobec tej rozwścieczonej demo-liberalnej hołoty.

Musimy w końcu stanąć w prawdzie i przyznać, że po okupacji niemieckiej i sowieckiej stanęliśmy dziś w obliczu nowego zagrażającego nam totalitaryzmu, jakim jest neomarksistowska, demo-liberalna Unia Europejska. My - narodowcy od zawsze mówiliśmy o zagrożeniach, jakie płyną z wejścia do UE. Co najgorsze, na skutek omamienia europejskimi funduszami (co w rzeczywistości wiąże się ze sterowaniem naszą gospodarką), to sami Polacy dobrowolnie weszli w ten układ. Nawet w naszym mieście – Rumi stawiamy pomniki swojemu nowemu okupantowi (Rondo UE), a granatowe flagi tego marksistowskiego tworu powiewają na naszych ulicach kilka razy w roku. Czy nie czas już z tym skończyć?

Tomasz Kłeczek
Prezes Stowarzyszenia Narodowa Rumia

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *