Co z ustawą o IPN?

Co z ustawą o IPN?

- kategoria Aktualności, Felietony, recenzje
Co z ustawą o IPN?  Poseł na Sejm RP Jan Klawiter

Na początku trochę paradoksalnie. Cieszy mnie, że została przyjęta ustawa o IPN oraz cieszy mnie ferment, jaki wywołała ona w świecie.

Za żadne pieniądze nie bylibyśmy w stanie zmienić nastawienia milionów ludzi na świecie do prawdy historycznej o obozach śmierci w Polsce. Prawda ta była wiele razy zakłamywana.

Interes w zakłamywaniu mieli w pierwszym rzędzie Niemcy, a w drugim Żydzi, którzy nie chcieli całej winy za Holocaust zrzucać na Niemców. Nie ma tutaj istotnego znaczenia fakt, że jakaś grupa Polaków przyczyniła się do eksterminacji Żydów. Trzeba jednocześnie powiedzieć, że Żydzi również przyczynili się do eksterminacji Żydów i jakoś nikt nie chce powiedzieć, że i oni są winni własnej eksterminacji. Analogicznie można powiedzieć, że Amerykanie winni są ludobójstwa, jeżeli nie przyjęli statku z 1200 Żydami uciekającymi przed Holocaustem i większość z tych osób później zginęła.

Machina śmierci została uruchomiona przez Niemców i dobrze, że przedstawiciele rządu niemieckiego przyznali się do odpowiedzialności za Holocaust. Ich stwierdzenia powinny w zasadzie zamknąć dyskusję na ten temat.

Uważam, że teraz, po licznych wypowiedziach, można uznać że prawda historyczna się obroniła. Jestem przekonany, że wcześniej czy później przyczyni się to do poprawy stosunków Polski z Izraelem, bo ustawa nie zamyka ust historykom badającym te problemy.

Podobne problemy mamy w relacjach z Ukrainą. Nie można obracać się tyłem do prawdy historycznej o wymordowaniu ponad 100 tys. Polaków w rejonie Wołynia. Rząd Ukrainy powinien jednoznacznie ocenić to ludobójstwo. Polacy otwarcie przyznają, że rykoszetem kilka czy kilkanaście tysięcy Ukraińców zostało wymordowanych przez Polaków. Każdy ma prawo do obrony.

Zakłamywanie prawdy nie poprawi naszych relacji z Ukrainą, tylko je na dłuższą metę skomplikuje i pogorszy.

Gdyby w Polsce przeprowadzono ustawę lustracyjną niedługo po uzyskaniu wolności (1989), mielibyśmy dużo lepszą sytuację społeczną, byłoby mniej antagonizmów. Gruba kreska premiera Mazowieckiego jeszcze przez długi czas będzie wywierała swoje negatywne wpływy na nasze społeczeństwo. Nieuczciwi oraz zakłamani ludzie i dziś korzystając ze swojej przewagi ekonomicznej, sieją ferment. Każde zakłamywanie historii przynosi podobne efekty. Cieszmy się więc, że prawda powoli się przebija.

Co z ustawą o IPN?