XVIII Fabularyzowany Rajd Nocny "Szansa na Niepodległą"

XVIII Fabularyzowany Rajd Nocny "Szansa na Niepodległą"

- kategoria Edukacja, Historia
XVIII Fabularyzowany Rajd Nocny "Szansa na Niepodległą"  XVIII Fabularyzowany Rajd Nocny "Szansa na Niepodległą"

Jak co roku, w pierwszą marcową noc z piątku na sobotę wyruszyliśmy pełni ciekawości na kolejny już nocny rajd przygotowany przez Stowarzyszenie Miłośników Turystyki "Włóczykij". Fabuła rajdu związana była z 100. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości. Tym razem wcieliliśmy się w role młodych gazeciarzy sprzedających "Kuriera Warszawskiego" na ulicach stolicy. Rolę miasta stołecznego przejął równie piękny o tej porze Gdańsk...

Najpierw musieliśmy oczywiście udać się po świeży numer gazety do drukarni. Jako że w drukarni dodawali jeszcze ostatnie, sensacyjne wiadomości, kazano nam poczekać przez chwilę w kabarecie. Przy dźwiękach piosenki obserwowaliśmy barwne życie Warszawy: kobiety w pięknych strojach i fryzurach, rozmawiające po francusku, pasera mającego w połach swojej marynarki najlepsze zegarki na sprzedaż, handlujących ze sobą Żydów. Aż nie chciało się iść do pracy!

Kiedy już otrzymaliśmy nowy nakład i dostaliśmy trochę polskich marek, ruszyliśmy na podbój stolicy. Po drodze dostaliśmy od harcerzy tajemniczy list do gen. J. Hallera, z którym się spotkaliśmy oraz dostaliśmy dalsze zadania. Musieliśmy jednak przełamać nieufność generała i wykazać się pomysłowością w złamaniu pewnego szyfru. Gonili nas Niemcy, ale udało nam się schronić w szwalni prowadzonej przez żydowską rodzinę. W zamian za pomoc w uszyciu biało-czerwonych opasek dla I. Daszyńskiego, matka Racheli poczęstowała nas przepysznym ciepłym kuglem i odesłała do wspomnianego polityka z wykonanym towarem.

Udało się nam również załapać na debatę dwóch polityków z przeciwnych stron sceny politycznej: I. Daszyńskiego i R. Dmowskiego. Jak tu pogodzić dwie wizje odrodzonej Polski? Próbowaliśmy odnaleźć punkty styczne obu manifestów. No i znowu otrzymaliśmy tajną misję! Aby ją zrealizować, udaliśmy się do... szulerni samego króla włamywaczy, słynnego Szpicbródki. Straciliśmy sporo pieniędzy, próbując wyciągnąć informacje, ale opłaciło się! Dalsze wskazówki zaprowadziły nas na targ. Tam spotkaliśmy mężczyznę w czarnym płaszczu, który podał dalsze instrukcje.

Koniecznie musieliśmy odnaleźć p. Helenę Paderewską, żonę światowej sławy kompozytora i muzyka, Ignacego Paderewskiego. Tak trafiliśmy do filharmonii. Tylko... kto wpuści gazeciarza do takiego miejsca? Ostatecznie zlitował się nad nami szatniarz, pożyczył nam jakieś odświętne stroje i zasiedliśmy na widowni. Maestro dał piękny występ, kobiety zarzuciły go kwiatami, a nam udało się spotkać z p. Heleną, która w koszyku z własnoręcznie zrobionymi lalkami na działalność charytatywną ukryła tajną listę.

Teraz czekało nas najpoważniejsze zadanie: zmylić czujność wroga i dostać się do niemieckiego garnizonu, by zdobyć pewien dokument. Niemcy jednak nie spali. Przeszliśmy wojskową musztrę, na szczęście człowiek Szpicbródki wybawił nas od dalszych konsekwencji wchodzenia do paszczy lwa. Po zdobyciu kompromitujących dokumentów, wzięliśmy nogi za pas. Lista kolaborantów miała trafić do samego marszałka Piłsudskiego! Wreszcie dotarliśmy na dworzec. Marszałek akurat powrócił do Polski. Wiwat! Niech żyje Polska! Niech żyje Piłsudski! Przekazaliśmy materiały i... nasza misja dobiegła końca.

Dziękujemy organizatorom za możliwość uczestniczenia w tak monumentalnym przedsięwzięciu i za wspaniałą zabawę, która w dodatku uczy historii. Do zobaczenia za rok na włóczykijowym szlaku!

Magdalena Kapuścińska

XVIII Fabularyzowany Rajd Nocny "Szansa na Niepodległą"