Kiedy forma przerasta treść

Kiedy forma przerasta treść

- kategoria Aktualności, Felietony, recenzje, Miasto
Kiedy forma przerasta treść

Uchwałą Rady Miejskiej Rumi z 14 grudnia 2017r. dokonano zmiany nazwy ulicy „I Dywizji Wojska Polskiego” na nazwę „Żołnierzy I Dywizji Wojska Polskiego”. Uchwałę tę podjęto na podstawie Ustawy o samorządzie gminnym oraz Ustawy o zakazie propagowania ustrojów totalitarnych przez nazwy obiektów użyteczności publicznej. Miasto wykonało więc kompetencję, która mu przysługiwała, realizując w założeniu szczytne i dobre założenie. Usuwanie pozostałości po dawnym systemie z pewnością jest zadaniem wymagającym realizacji, niemniej jednak warto zastanowić się, czy w tym przypadku nie podjęto takiej decyzji zbyt pochopnie.

I Dywizja Wojska Polskiego a komunizm

I Dywizja Wojska Polskiego wchodziła w skład utworzonej 29. lipca 1944r. 1. Armii Wojska Polskiego, która to z kolei powstała z przemianowania rzutu bojowego 1. Armii Polskiej w ZSRR sformowanej 16. marca 1944r. - tzw. Armii Berlinga. Niewątpliwie była więc częścią struktury będącej polską w dużej mierze tylko z nazwy. 1. Armia Wojska Polskiego powstała z nadania władz radzieckich oraz pozostawała pod ich przemożnym wpływem. Znaczący odsetek kadry oficerskiej stanowili czerwonoarmiści, zaś sam Zygmunt Berling został nazwany przez gen. Władysława Sikorskiego zdrajcą i dezerterem. Te fakty niewątpliwie świadczą o licznych konotacjach między nazwą „I Dywizja Wojska Polskiego” a zbrodniczym systemem komunistycznym. Historia jednak bardzo rzadko jest czarno-biała i należy w niej dostrzegać różne odcienie szarości. Do takich odcieni zaliczyć trzeba okoliczność, że wielu spośród żołnierzy I Dywizji Wojska Polskiego było pechowcami, których zawierucha wojenna wyrzuciła w głąb Azji, a następnie nie mieli szczęścia „załapać się” w szeregi armii gen. Władysława Andersa. Zmobilizowanie się do Armii Berlinga było więc dla nich w zasadzie jedyną możliwością nie tylko powrotu do kraju, ale także walki z przynajmniej jednym z okupantów – co ostatecznie robili, bijąc się m.in. na Pomorzu (bitwy o Wejherowo, Janowo, Gdynię, Gdańsk). Ilu z nim ideały spod znaku sierpa i młota były rzeczywiście bliskie? Tego nie wiemy. Wydaje się jednak, że to nie ideologia, ale wola walki i odwetu była motywem ich działań – i właśnie dlatego władze miasta zdecydowały się podkreślić żołnierzy, a nie samą formację..

Niepotrzebne zamieszanie

Dlaczego zatem przemianowanie nazwy na „Żołnierzy I Dywizji Wojska Polskiego” było niepotrzebne? Nie wydaje się, żeby taka zmiana mogła zmienić cokolwiek w świadomości mieszkańców. Może natomiast wywołać ich niezadowolenie z powodu w istocie kosmetycznej korekty. Dla nieznających historii nie będzie ona miała żadnego znaczenia w kontekście propagowania zbrodniczego systemu. Natomiast tym, którzy traktują przeszłość zero-jedynkowo dalej kojarzyć się będzie jednoznacznie – ze zdrajcami walczącymi pod sztandarem drugiego z okupantów. Nie jest to również przypadek oczywisty, kiedy bezsprzecznie i bezdyskusyjnie należałoby dokonywać takiej zmiany bez względu na niedogodności związane z formalnościami. Nie można byłoby bowiem dopuścić do sytuacji, kiedy wciąż chodzilibyśmy po ulicach Dzierżyńskich i siadali na ławkach w parkach Bierutów, natomiast I Dywizja Wojska Polskiego nie jest tak niebezpieczna.

Arkadiusz Gajos

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *