Publiczne pieniądze na prywatny interes?

Publiczne pieniądze na prywatny interes?

- kategoria Aktualności, Miasto
Publiczne pieniądze na prywatny interes?

Urząd "dorzuci" 300 tysięcy do spółki z ograniczoną odpowiedzialnością.

Pieniądze są potrzebne, by postawić halę dla... prywatnej firmy. Zgodę na to wyraziła Rada Miejska. Nikt z obecnych na sali nie był przeciwny projektowi uchwały, przedstawionej przez burmistrza Michała Pasiecznego. Oto kulisy tej sprawy.

Spółka Rumia Invest Park, do której wniesione będzie 300 tysięcy złotych z miejskiej kasy, powstała w kwietniu 2017 roku. Można się od niej dowiedzieć między innymi, że Rumia to... środek Europy i skrzyżowanie szlaków handlowych. Prezesem zarządu jest Agnieszka Rodak, naczelnik Wydziału Rozwoju Miasta (utworzył go w bieżącej kadencji burmistrz Pasieczny). Przewodniczącym Rady Nadzorczej jest Radosław Skwarło, swego czasu delegat na Krajową Konwencję Platformy Obywatelskiej oraz pracownik Starostwa Powiatowego w Wejherowie (gdy zarządzał nim Józef Reszke z PO). Funkcję Zgromadzenia Wspólników pełni burmistrz Michał Pasieczny (również PO).

Swoją siedzibę spółka Rumia Invest Park ma przy ulicy Dębogórskiej 148, czyli tam gdzie Przedsiębiorstwo Usług Komunalnych, którym zarządza Stanisław Pogorzelski - na początku kadencji samorządu... zastępca burmistrza Pasiecznego.

Publiczne pieniądze na prywatny interes?

Pieniądze, jakie zostaną „przelane" z miejskiej kasy, pokryją w podwyższonym kapitale zakładowym 6 tysięcy udziałów (każdy o wartości 50 zł) i będą wydane, ponieważ - podobno - dzieje się to w związku z rozwojem spółki, a zwłaszcza przygotowaniem oraz później realizacją inwestycji w ramach programu „Invest in Pomerania". Według uzasadnienia uchwały, częściowo trzeba sfinansować ten projekt z tzw. środków własnych, czyli... naszych pieniędzy.

Ideę wydania 300 tysięcy złotych krótko i wydaje się, że dość enigmatycznie prezes Rumia Invest Park Agnieszka Rodak przedstawiła radnym na sesji przed głosowaniem w tej sprawie. Powiedziała, że „jako spółka będziemy składali wniosek o dofinansowanie na 20 hektarach".

- Mogę powiedzieć już dzisiaj, że prawdopodobnie przymierzymy się do budowy hali magazynowej, szytej na konkretnego inwestora, do budowy dróg wewnętrznych... Żeby jak najlepiej przygotować ten teren do komercjalizacji - stwierdziła.

Radni z Komisji Polityki Gospodarczej poparli pomysł, Komisja Finansowa również (ich przewodniczącymi są Beata Ławrukajtis i Magdalena Mrowicka - obie z klubu radnych Platformy Obywatelskiej burmistrza Pasiecznego). Na sesji tylko jedna radna wyraziła zdziwienie.

- Czy ja dobrze zrozumiałam panią naczelnik, że będziemy budować halę, żeby sprzedać ją inwestorowi? - zdziwiła się Teresa Jałocha.

W odpowiedzi usłyszała, że takie jest zapotrzebowanie ze strony inwestora.

- Jest to korzystne dla inwestora i spółki, co sprawia że jesteśmy atrakcyjniejsi. W związku z tym przymierzamy się do takiego modelu

- odpowiedziała naczelnik Wydziału Rozwoju Miasta.

Czas pokaże, co dalej zrobi spółka Rumia Invest Park, choć w obecnej kadencji Rady Miejskiej trudno spodziewać się radykalnej zmiany kierunku. W końcu to ci sami radni w lutym 2017 zgodzili się na utworzenie "przez Gminę Miejską Rumia spółki prawa handlowego pod firmą Rumia Invest Park Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością i wniesienie wkładu pieniężnego oraz niepieniężnego na pokrycie kapitału zakładowego". Ten kapitał to działki znajdujące się w rejonie ul. Kazimierskiej, przy oraz w okolicach ul. Północnej. Wszystkie razem są warte ogromną kwotę, bo ponad 2 miliony 500 tysięcy złotych.

Jakub Grajewski 

Publiczne pieniądze na prywatny interes?