Nieudolność czy obojętność władz?

Nieudolność czy obojętność władz?

- kategoria komentarze, Listy od czytelników, Miasto
Nieudolność czy obojętność władz?

Nie trzeba żadnej ulewy, aby na ulicy Pomorskiej utworzyła się ogromna kałuża, która rozlewa się niemalże na cały pas jezdni. Koszty setek interwencji strażackich i innych służb z pewnością przewyższyły już ewentualną naprawę tego odcinka. Dlaczego władze Rumi pozostają od lat bezczynne?

Nieudolność czy obojętność władz?

Mieszkańcy Rumi informują i alarmują. Ogromna kałuża na Pomorskiej oraz bałagan w mieście powstaje po każdorazowych większych opadach deszczu. Wcale nie trzeba czekać na ulewę lub oberwanie chmury, żeby w tym miejscu powstało niewielkie bajorko. Bywa, że nie da się go ominąć nawet szerokim łukiem.

Niektórzy kierowcy mają niezłą zabawę, kiedy z impetem wpadają w wodne oczko i robią zimny prysznic spacerującym chodnikiem pieszym. Miejsce to jest powodem do wstydu nie tylko dla zarządcy drogi, ale też władz samorządowych Rumi, które nie potrafią uporać się z problemem od wielu już lat. Po opadach deszczu często powstaje kolejny problem - zapchanych studzienek odprowadzających wodę. Zwały błota blokują ich przeznaczenie, dlatego woda zalega tam przez kolejne godziny.

- Czuję się tak, jakby ktoś wylał na mnie kilka wiader wody - mówiła mieszkanka Rumi, która zgłosiła nam ten problem. - Samochód pędził jak szalony, ani na chwilkę nie zwolnił obok przejeżdżających ludzi. Aż zakrztusiłam się błotem, które wyleciało spod kół - twierdzi kobieta, której bluza, spódnica i buty zostały całkowicie zalane błotem. - Nie wiem czy się od tego nie pochoruję. Do domu wracałam z mokrą jak spod prysznica głową - żaliła się podczas rozmowy telefonicznej.

Nieudolność czy obojętność władz?

Nasza Czytelniczka nie chciała ujawnić swojej twarzy. Bardzo zależało jej jednak na nagłośnieniu tej historii.

- Jestem gotowa za waszym pośrednictwem prosić kierowców, żeby zdejmowali nogę z gazu, kiedy przejeżdżają koło kałuży. Władze samorządowe Rumi proszę, aby zajęły się wreszcie sprawą. Mnie nie interesuje, kto jest zarządcą drogi. Domagam się tylko, żeby burmistrz wstał ze swojego wygodnego krzesła przy biurku i raczył podjąć jakieś kroki w celu rozwiązania problemu. Burmistrz nie powinien być tylko od pokazywania się na estradzie podczas festynów, ale też od pomocy w ludzkich i przyziemnych problemach - mówi nasza Czytelniczka.

Ryszard Wenta

Nieudolność czy obojętność władz?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *