Burmistrz dał urzędnikom prawie MILION zł z kieszeni podatników

Burmistrz dał urzędnikom prawie MILION zł z kieszeni podatników

- kategoria Aktualności, Miasto
@Gazeta Rumska
Burmistrz dał urzędnikom prawie MILION zł z kieszeni podatników

W ciągu jednego roku na premie oraz nagrody dla urzędników burmistrz Michał Pasieczny wydał niespełna milion złotych. Najwięcej - ponad 23 tysiące zł - dał swoim dwóm zastępcom. Nie sposób pominąć faktu, że koszty znacząco wzrosły także przez to, że zwiększył zatrudnienie w Urzędzie Miejskim, a niektóre z nowych osób to krewni bądź współpracownicy osób z Platformy Obywatelskiej, z której startował Pasieczny. 

Wysokością premii Urząd Miejski się nie chwali. Kwoty opublikował niedawno „Goniec Rumski". Stąd wiadomo, że na ten cel poszło 988 tysięcy 40 złotych brutto. Prawie milion złotych w ciągu dwunastu miesięcy! Poza zastępcami burmistrza (Marcinem Kurkowskim i Piotrem Wittbrodtem, byłym radnym wojewódzkim Platformy Obywatelskiej), pieniądze dostali naczelnicy i kierownicy (293 tysiące 150 złotych) oraz inny pracownicy (671 tysięcy 390 zł).

W Rumi wszyscy mają osiągnięcia? 

Z urzędowych odpowiedzi wynika, że pieniądze na premie i nagrody są wydawane przede wszystkim za podjęte działania na rzecz... oszczędności. Oprócz tego, np. za pozyskiwanie środków zewnętrznych, podnoszenie kwalifikacji i wydajności, nowatorskie rozwiązania oraz inne szczególne osiągnięcia. W przeciągu 12 miesięcy pieniądze dostała każda osoba (poza tymi, które długo były na urlopach wychowawczych albo zwolnieniach lekarskich), która pracuje w UM.

Burmistrz dał urzędnikom prawie MILION zł z kieszeni podatników

Czy 988 tysięcy złotych to dużo czy mało, można sprawdzić, porównując wydatki z sąsiednimi miastami. Wejherowo na premie oraz nagrody wydało w ciągu dwunastu miesięcy 113 tysięcy złotych, a Reda 68 tysięcy złotych. Wychodzi więc na to, że burmistrz Pasieczny wydał 14 razy więcej, niż burmistrz Redy i 8 razy więcej niż prezydent Wejherowa. Mimo to twierdzi, że Urząd w Rumi jest... tani, a Rumia na tle samorządów wypada nieźle. Czy Platforma w Rumi mówi prawdę?

Ponad 10 milionów na urzędników! 

Ostatnio pisaliśmy, że miasto Rumia ma jednych z najdroższych urzędników na Pomorzu. W 2014 roku, gdy Michał Pasieczny rozpoczął urzędowanie, wydatki na administrację w Urzędzie Miasta Rumi (wynagrodzenia oraz ich pochodne i zakup materiałów) pochłonęły 8,9 mln zł, w 2015 roku o 1 mln 200 tysięcy złotych więcej, w 2016 roku jeszcze o 1 mln 300 tysięcy zł więcej. W ciągu ostatniej dekady te koszty ani razy nie wzrosły tak bardzo, jak za rządów Michała Pasiecznego!

Wiadomo, co się do tego przyczyniło. Burmistrz Pasieczny stworzył Wydział Rozwoju Miasta (wcześniej taki nie istniał), Referat Promocji i Komunikacji Społecznej (którym kieruje była sekretarka burmistrza), zatrudnił asystenta, a następnie asystentkę (wcześniej pracowała u poseł Platformy Obywatelskiej Krystyny Kłosin), doradców, pełnomocnika ds. inwestycji, pełnomocnika ds. energetyki, pełnomocnika ds. ochrony środowiska, radnego Platformy Obywatelskiej z Wejherowa Jacka Gafkę oraz córkę radnego Platformy Piotra Bartelke. Pośrednio można do tego zaliczyć jeszcze radną Platformy Karolinę Rydzewską, która pracuje w rumskim Centrum Integracji Społecznej.

Mimo to, w 2016 roku Rada Miejska, pod kierownictwem Ariela Sinickiego z Platformy, odrzuciła skargę na burmistrza Pasiecznego, dotyczącą m.in. nepotyzmu. Skargę złożyło Stowarzyszenie Przeciwdziałania Korupcji i Niegospodarności Obrony Praw Człowieka „EFAS".

Komisji przewodniczy radny Platformy

Zdaniem radnych, przedstawiona przez „EFAS" kwestia dotycząca obsadzania wolnych etatów „swoimi ludźmi" to... subiektywna ocena. Choć faktycznie były takie przypadki, to wspomniane osoby wygrały przecież konkursy. - Osoby te zatrudniono zgodnie z przepisami ustawy o pracownikach samorządowych. Wykazały się one wiedzą merytoryczną. Jedna z nich wiedzę z zakresu funkcjonowania samorządu zdobyła, będąc na 9-miesięcznym stażu w Urzędzie, co znalazło odzwierciedlenie w pozytywnej ocenie, otrzymanej w toku naboru. W drugim przypadku kandydatka wykazała się wymaganym wieloletnim doświadczeniem zawodowym do kontroli wydatków w jednostkach podległych gminie Rumia - uznała Komisja Rewizyjna. Jej przewodniczącym jest radny Platformy Leszek Grzeszczyk. Zatrudnienie asystentki miało być konieczne ze względu na usystematyzowanie pracy, a przede wszystkim pomoc w koordynowaniu tego, co robi burmistrz. W kwestii zatrudnienia Jacka Gafki w Urzędzie Miasta, radni stwierdzili, że zarzut ten również jest bezzasadny, bowiem "skarżąca kieruje się jego dotychczasową działalnością polityczną, co nie ma związku z przygotowaniem merytorycznym do zajmowanego stanowiska".

Burmistrz dał urzędnikom prawie MILION zł z kieszeni podatników  Na zakończenie  

W 2015 roku, na początku urzędowania Michała Pasiecznego w Urzędzie Miejskim, było 115 etatów. W 2016 było już ponad 130 etatów, w 2017 roku ponad 140 etatów. Ale zdaniem radnych, burmistrz kieruje się "potrzebami zatrudnienia jak najbardziej wykwalifikowanych pracowników". Oprócz pensji, w ciągu 12 miesięcy dostali oni jeszcze kilkaset tysięcy złotych premii oraz nagród.

Jakub Grajewski
Burmistrz dał urzędnikom prawie MILION zł z kieszeni podatników

7 Comments

  1. ZAPRASZAMY MIESZKAŃCÓW MIASTA RUMI NA SPOTKANIE Z PARTYJNYM BURMISTRZEM Z [PO] W DNIU 6.06.2018 R GODZ. 18-TEJ W SZKOLE 6 PRZY UL SIENKIEWICZA BĘDZIE OPOWIADAĆ STARE BAJKI KTÓRE JUŻ SĄ TAK ZAKURZONE ŻE NIKT NIE CHCE ICH SŁUCHAĆ ALE MY IDZIEMY NA TO SPOTKANIE Z KŁAMCAMI Z [PO] W POŁOWIE CZERWCA BĘDZIE WIELKIE SPOTKANIE PRZED BLASZAKIEM UL SOBIESKIEGO 7 ORAZ BĘDĄ PODOBIZNY GOSPODARZY KTÓRZY OTRZYMALI TAKĄ WIELKĄ NAGRODĘ Z NASZYCH PODATKÓW KTÓRZY NIC NIE ROBIĄ TYLKO KLASKAJĄ NAWET OSTATNIO KLASKAŁ BARDZO GŁOŚNO SAM KOMENDANT STRAŻY MIEJSKIEJ A MOŻE ZA TO DOSTANIE JAKĄŚ NAGRODĘ KTO TO WIE ?

  2. widać że nareszcie mieszkańcy widzą że w Rumi rządzi partia popaprańców z [PO] wiedzą jak załatwiać dla swoich miejsca pracy w blaszaku 30% to rodziny radnych pracują w urzędzie miasta Rumi 25% to kolesie z [PO] i jak mam byc dobrze w Rumi .

  3. Stowarzyszenie Przeciwdziałaniu Korupcji

    I DALEJ CHCĄ NAS OKRADAĆ NIC NIE ROBIŁ PRZEZ 4-LATA TYLKO ZATRUDNIAŁ SWOICH PARTYJNYCH KOLESI Z [PO] ORAZ RADNI ZAŁATWIALI DLA SWOICH BLISKICH PRACĘ W TYM BLASZAKU RADNY PIOTR BARTELKIE CÓRKA / RADNA MROWICKA MATKA / JAN KLAWITER ŻĘCIA / KAZIMIERZ KLAWITER ŻĘCIA / MARYLA JANKOWSKA URZĘDNIK SIOSTRĘ / ARIEL SIENICKI ŻONA BEZ KONKURSU / KOLEGO CÓRKA Z PICERNI PRZY UL KOSYNIERÓW DLA TEGO MOŻNA SPOTKAĆ W UM. WÓZ KTÓRY PRZYWOZI IM PICĘ DO BLASZAKA .

  4. co to na picernia i co to jest pica ?

  5. babka z efas ma nierówno pod sufitem :D

  6. Ob. Jacek Gafka były pracownik w starostwie powiatowym w wejherowie rozbił nową skodę która była służbowa i zakupiona z podatków naszych ale rozbił Ją podczas wyprawy prywatnej bo na takie zezwalał partyjny starosta Józef Reszka z [PO] A CO DO JEGO PRACY TO GAFKA ZAWSZE UCIEKAŁ I NIE PRZYCHODZIŁ NA CZAS SPRAWĘ PROWADZI PROKURATURA REJONOWA W WEJHEROWIE MAMY ICH SPRAWY PRZEGRANE JAKIE ZAKŁADALI PRZECIWKO MNIE

  7. CI DWAJ DOPROWADZILI RUMIĘ DO RUINY TYLKO WIEDZĄ JAK ZATRUDNIAĆ KOLESI PARTYJNYCH Z [PO] I RADNYCH ŻONY /MATKI/ CÓRKI/ ŻĘCI / KOLEŻANKI / ALE WIELE Z NICH NIE ZNA SIE NA PRACY W TYM BLASZAKU JESZCZE TRZEBA DODAĆ NAWET JEST Z CÓRKA SZEWCZYKA Z PICERNI PRZY UL KOSYNIERÓW W RUMI I DLA TEGO TAK PICA MA WZIĘCIE W URZĘDZIE MIASTA RUMI BO WIDAĆ ILE RAZY JEST SAMOCHÓD POD BLASZAKIEM .

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *