Zapomniane osiedle

Zapomniane osiedle

- kategoria komentarze, Listy od czytelników
@Gazeta Rumska
Zapomniane osiedle  Klatka schodowa jednego z bloków

Redakcja zastrzega, że przytaczane wypowiedzi mieszkańców nie wyrażają stanowiska Redakcji, a są jedynie prywatną opinią czytelników.

Do redakcji Gazety Rumskiej zadzwonił zaniepokojony pan Krzysztof – mieszkaniec ul. Reja. Tematem rozmowy był fatalny stan budynków komunalnych i samej ulicy. Przedstawiamy treść wypowiedzi Pana Krzysztofa:

Burmistrz obiecywał tutaj różne rzeczy. Ocieplanie, malowanie, odśnieżanie. Te bunkry nie spełniają żadnych norm budowlanych. Te budynki straszą. Prawo budowlane mówi, że śmietniki powinny być ogrodzone i zadaszone. Tu nie ma takich rzeczy. Ściany nie mają izolacji, woda z dachu leje mi się po ścianie, a tynk odpada pod naciskiem palca. Zgłaszałem to już wiele razy. Zawsze mówią, że zrobią... i nie robią. W końcu przestałem, bo ile można prosić?

Trudno jest na własną rękę wymienić okna i drzwi, ponieważ tutaj wszystko jest niewymiarowe. Z tego samego powodu trudno nawet jest kupić odpowiednią roletę do okna. Tutaj nawet wentylacji nie ma. Wszędzie wychodzi pleśń, wszystko jest przemoknięte. Tylko czekać, aż się dach zawali.

Słyszałem, że jest taka opcja, żeby to wyburzyć, ale co my dalej zrobimy? W tym jednym nowym bloku komunalnym, który ma powstać, wszyscy się nie zmieszczą. Nie wiemy nawet czy ktokolwiek z naszej ulicy tam trafi. Co musiałoby się stać, żeby w końcu wyremontowali te bloki?

Wszędzie są chodniki, tylko u nas ich brakuje. Burmistrz wpadł na "genialny pomysł", żeby zdrapać nawierzchnię drogi. Wtedy interweniowałem u pana burmistrza, bo już się po prostu jeździć po tym nie dało. Pomyśleliśmy – "może będą kładli jakieś płyty czy chodnik", ale nic się nie zmieniło.

Nie można dojść do kościoła. Nie ma możliwości, żeby jadąc rowerem, nie przewrócić się. Gdy jest sucho, pył z drogi brudzi wszystko dookoła, w tym ubrania wiszące na linkach i białe sukienki pierwszokomunijnych dzieci idących do kościoła. Z kolei po deszczu ciężko przez tę drogę przejść, nie wchodząc w kałużę, o błocie już nie wspominając. Jeśli ta droga byłaby zbudowana, odciążyłoby to skrzyżowanie ul. Żwirki i Wigury z ul. Kosynierów. Podobno w okolicy ma powstać straż pożarna. Również strażakom przydałby się łatwiejszy dojazd.

Deszcz jest uciążliwy również dla samego osiedla. Kałuże tworzą się pod wejściami do mieszkań.

Być może mógłbym do tej sprawy podejść bardziej cierpliwie, bardziej spokojnie, ale ten pan się tak popisuje, że on wybuduje mieszkania, że jest jedynym, który wybuduje, ale on tak mówi przez 4 lata, a jeszcze łopaty nie wbił. Słyszałem już o różnych lokalizacjach nowych budynków komunalnych, widziałem już różne wizualizacje, różne wersje: z balkonami, bez balkonów, z ogródkami, bez ogródków. Cuda na kiju, ale to można ludzi tak łudzić w nieskończoność, a w praktyce nic się nie dzieje. Myślę, że wystarczy już tego bajerowania. Podejdźmy do rzeczy poważnie, zobaczmy jaki ten facet naprawdę jest. To jest mistrz bajeru, wodolejstwa i nic poza tym. Temu panu już dziękujemy.

Wystarczy podjechać do Redy w okolice Aquaparku, żeby zobaczyć jak może rozwijać się miasto.

Redakcja: Liczymy na to, że po naszej publikacji samorządowcy podejmą odpowiednie kroki w kierunku poprawy fatalnej sytuacji mieszkańców tej ulicy.

Przypomnijmy, że dniu 13.06.2018 miasto ogłosiło przetarg "Budowa komunalnego budynku mieszkalnego wielorodzinnego wraz z infrastrukturą techniczną i zagospodarowaniem terenu przy ul. Żwirki i Wigury". Planowany termin oddania obiektu do użytku wyznaczono na 9.12.2019. Obiekt nie będzie jednak w stanie zaspokoić potrzeb wszystkich rodzin.

 

Zapomniane osiedle

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *