Grzegorz Szalewski w I rocznicę śmierci

Grzegorz Szalewski w I rocznicę śmierci

- kategoria Wybitni rumianie
Grzegorz Szalewski w I rocznicę śmierci

Rok temu do Rumi przybyły tłumy, aby pożegnać dra Grzegorza Szalewskiego. To było też podziękowanie, ukłon i hołd za jego pracę, za wysiłki czynione dla dobra wspólnego. Pod swoje dzieła, zarówno te biznesowe, polityczne, jak i społeczne, wylał najsolidniejsze fundamenty z możliwych, oparte na wiedzy, wzajemnym szacunku, zaufaniu, odpowiedzialności, przyjaźni oraz rzetelnym podejściu do pracy.

Nie kreował się na nikogo - był sobą, autentycznym liderem, człowiekiem z charyzmą i umiejętnościami, znakomitą osobowością, poważną i szanowaną. Miał wiedzę, talent, błyskotliwy umysł, zdrowy rozsądek, poczucie humoru. Imponował niezwykłą wszechstronnością zainteresowań: tych zawodowych i politycznych, społecznych czy humanistycznych.

Na interesujące go tematy potrafił rozmawiać godzinami. Jego przekaz był spokojny, rzeczowy, racjonalny. Zawsze miał pokorę i niezwykły szacunek wobec swoich mistrzów lub osób, które uważał za wielkie autorytety.

Ktoś powiedział, że był Stolemem. Tak był kaszubskim mitologicznym Stolemem, pozostawił po sobie wielkie pomniki, zawsze wiedział co jest najważniejsze i jakie działania należy podejmować. Wiele uczynił dobra dla prestiżu Kaszub i Kaszubów.

Aby I Zjazd Kaszubów w Chojnicach mógł dojść do skutku, musiał pokonać wiele przeszkód, poświęcić wiele godzin pracy, włożyć wiele wysiłku - udało się.

Potem były następne zjazdy: Hel, Wejherowo, wiele kolejnych i ogromna ogólnopolska promocja Kaszub. Jako pierwszy starosta powiatu wejherowskiego Grzegorz Szalewski przecierał drogi, organizował, decydował, a następcom zostawił wszystko w doskonałej kondycji. W tamtej I kadencji odzyskał historyczny przedwojenny budynek Starostwa, przeprowadził remont, zmodernizował i stworzył profesjonalnej kadrze doskonałe warunki do pracy. Szpital wejherowski niezwłocznie przekazał w zarząd samorządu wojewódzkiego, bo wiedział, że utrzymanie szpitala przekroczy możliwości finansowe starostwa.

Dzięki staroście Grzegorzowi Szalewskiemu, Muzeum Pałac Przebendowskich odzyskał dawną świetność, ma dziś naprawdę pałacowe wnętrza. Rzeczywiście, każdy kto pamięta ten budynek z lat 90-tych XX w., z przedszkolem, dziurawymi i skrzypiącymi podłogami oraz schodami, brudnymi ścianami, był zmianami zaskoczony i oczarowany. Mówił poeta o Kaszubszczyznie, że „wprowadzamy ją w pałace” i Grzegorz Szalewski ją wprowadził. Dotyczy to też pałacu w Starbieninie, gdzie nastąpiły zmiany właścicielskie. Ważna była szkoła na Głodnicy, Kaszubska Szkoła Średnia w Strzepczu i wiele innych, ciekawych, cennych inicjatyw.

Wszyscy znali Grzegorza Szalewskiego i on znał dużo osób, wiedział jaka jest sytuacja rodzin oraz poszczególnych osób, kto potrzebuje pomocy, komu pomóc. Pomagał osobiście, poprzez instytucje i w inny sposób. Nie afiszował się z pomaganiem, niósł pomoc dyskretnie, cieszyły go pozytywne wyniki takich działań.

Czynił wiele dla Rumi, to była ogromna intelektualna i polityczna praca.

Grzegorz Szalewski w I rocznicę śmierci  Tworzył projekty biznesowe i społeczne, wspierał rozwój miasta - dbał o jego rangę, dobro. Kochał swoje miasto, był do niego przywiązany, tu żył, mieszkał, pracował. Był też politykiem, a to znaczyło dla niego brać odpowiedzialność za losy innych ludzi - stać na straży dobra wspólnego. I jeszcze była ważna ta myśl: „bez przyjaciół nie ma ani kultury, ani polityki”. Wiele w życiu zbudował, wiele wygrał, miał wiele planów na przyszłość, snuł wizje, rzucał nowymi pomysłami, inspirował.

I przyszedł sierpień 2017 r. Poniedziałek, 7 sierpnia, operacja, msza, modlitwa o pomyślny przebieg operacji. Walka o życie w szpitalu, kolejne msze, modlitwy i tragiczny poniedziałek 28 sierpnia...

Rok nieobecności Grzegorza wyraźniej podkreślił jego znaczenie - nie zastąpimy Go, ale możemy kontynuować jego dzieło, starać się robić tak, jak zrobiłby to Grzegorz: dobrze, cierpliwie, skutecznie. W pamięci zachowamy jego życzliwość i przyjaźń, mądrość i wiedzę, którą dzielił się z nami.

Ryszard Hinc

Grzegorz Szalewski w I rocznicę śmierci

1 Comment

  1. Dziękuje Panu za ten artykuł, jest absolutnie w punkt.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *