Obietnice vs Fakty: 3-letnie spóźnienie burmistrza z budową bloku komunalnego

Obietnice vs Fakty: 3-letnie spóźnienie burmistrza z budową bloku komunalnego

- kategoria Aktualności, Miasto
Obietnice vs Fakty: 3-letnie spóźnienie burmistrza z budową bloku komunalnego

W czerwcu pisaliśmy o przetargu na budowę budynku przy ul. Żwirki i Wigury, który powinien już być gotowy, a nie wbito nawet pierwszej łopaty. Następny przetarg (pierwszy unieważniono) został ogłoszony w lipcu, a do końca sierpnia podano jedynie informację o tym, że złożono oferty. Rozstrzygnięcie i przekazanie terenu nastąpiło dopiero we wrześniu.

Burmistrz Pasieczny i przewodniczący Rady Miejskiej Ariel Sinicki od kilku lat zapowiadają budowę nowych mieszkań komunalnych w Rumi. W czerwcu tego roku napisaliśmy, że od 2015 roku dotychczasowi lokatorzy mogli wykupić mieszkanie za 25 procent wartości. Dzięki dużemu upustowi, zgłoszeń do Urzędu Miejskiego były dziesiątki. Weryfikowano czy nie ma zaległości w opłatach, czy najemcy zajmują lokale bezterminowo, sprawdzano jaka jest wartość i pytano czy sprzedaż nastąpi w formie ratalnej. Pozyskane pieniądze były odkładane na budowę nowych mieszkań. Wiosną 2015 roku Burmistrz Pasieczny zapowiedział, że pierwsze będą oddane w ciągu dwóch, trzech lat, a więc w 2017, najdalej w 2018 roku, ale do tej pory nie wybudowano ani jednego.

W dniu 13 czerwca 2018 miasto ogłosiło przetarg „Budowa komunalnego budynku mieszkalnego" z planowanym terminem oddania obiektu na 9 grudnia 2019. Ale przetarg został unieważniony. Kierownik Referatu Zamówień Publicznych mgr Anita Romanowska napisała, że „oferta przewyższyła kwotę, jaką zamawiający przeznaczył na sfinansowanie zamówienia" (podobno środki na budowę nowych mieszkań komunalnych udało się zgromadzić już jakiś czas temu "dzięki realizacji programu wprowadzonego przez burmistrza oraz miejską radę", ale jak widać było ich za mało).

W lipcu ogłoszony został nowy przetarg i... znowu powstał problem. Po pierwsze, kwota jaką urząd zamierzał przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia to 5,3 miliona złotych, a oferty opiewały na 5,4 mln zł oraz 5,5 mln zł za budowę i 60 miesięcy rękojmi oraz gwarancji (koniec końców wybrana została jedna z tych firm).

Po drugie, termin zakończenia (nawet nie rozpoczętej jeszcze) budowy został odsunięty z grudnia 2019 na marzec 2020. Dokumenty Referatu Zamówień Publicznych rzucają więcej światła na tę sytuację. Jeden z oferentów napisał: "Wskazuję, że wyznaczony przez Inwestora termin na wykonanie robót w przedmiotowym postępowaniu przy założeniu „normalnej zimy" jest nierealny. W pierwszym postępowaniu (...) wyznaczony termin był bardzo napięty, obecnie przetarg odbywa się prawie 2 miesiące później, a termin nie uległ żadnemu przesunięciu (...) Projekt zakłada wykonanie budynku metodą tradycyjną, w związku z czym niezbędny jest okres „schnięcia" betonu, etc. Z uwagi na powyższe wykonanie budynku w terminie wyznaczonym przez Inwestora jest fizycznie niewykonalne (przy założeniu normalnych zimowych warunków atmosferycznych). W związku z powyższym wykonawca wnosi o wydłużenie terminu o trzy miesiące". Urząd wyraził zgodę. Innymi słowy, mamy następny, jeszcze większy poślizg i mieszkań komunalnych nie będzie ani w bieżącym, ani w przyszłym roku...

Obietnice vs Fakty: 3-letnie spóźnienie burmistrza z budową bloku komunalnego

1 Comment

  1. Przecież budowa trwa od początku września...

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *