Radni nie mogą narzekać na zarobki

Radni nie mogą narzekać na zarobki

- kategoria Aktualności, Miasto
Radni nie mogą narzekać na zarobki

Oświadczenia majątkowe Burmistrza Rumi, Przewodniczącego, radnych i osób wydających decyzje są publiczne i każdy ma do nich wgląd. Więc spojrzeliśmy, co zostało tam umieszczone.

W minionych latach oświadczenia potrafiły wzbudzać gorące emocje. Radnym wskazywano błędy w wypełnianiu druków, jedna osoba była wręcz obiektem zainteresowania Prokuratury Rejonowej w Wejherowie, która wszczęła śledztwo. Koniec końców prokurator dopatrzył się u radnego Platformy Obywatelskiej błędów, ale... „postępowanie nie dało podstaw do stwierdzenia, że były one popełnione umyślnie. Chodziło raczej o pomyłkę, o niedopatrzenie, aniżeli o celowe działanie. Dlatego śledztwo zostało umorzone”.

Zarobki Przewodniczącego i Burmistrza

Aktualny przewodniczący Ariel Sinicki jest radnym drugą kadencję. Gdy kończyła się pierwsza, był kierownikiem sali w lokalu gastronomicznym. Obecnie jest przedsiębiorcą, który specjalizuje się w obsłudze administracyjnej. Z oświadczenia wynika, że nie ma już domu, ale mieszkanie. Oprócz tego gdy w 2014 roku składał dokument, napisał że zarobił w restauracji i Radzie Miejskiej 31 217 zł (przychód). W ubiegłym roku prawie 3 razy więcej - 90 044 zł (przychód).

Pan burmistrz Michał Pasieczny w poprzedniej kadencji w oświadczeniu majątkowym za 2012 rok wskazał, że jest bezrobotny (w rubryce Miejsce zatrudnienia napisał „nie pracuje, Rady Rady Miejskiej”). Był współwłaścicielem domu, a jedyne jego przychody wyniosły 15 984 zł - dieta radnego. Potem kwota się zwiększyła, bo został Przewodniczącym Rady Miejskiej (dieta urosła do 17 162 zł) i otrzymał prace jako „ekspert ds. sportu”, który zarobił w przeciągu 2014 roku 4 735 zł. W oświadczeniu za rok miniony napisał, że za burmistrzowanie dostał 153 881 zł brutto (umowa o pracę).

Zarobki radnych

Oprócz kwot, które otrzymują za służbę publiczną w Radzie Miejskiej (od 10 do 16 tysięcy złotych za wyjątkiem Przewodniczącego Sinickiego z kwotą 22 tysięcy złotych), radni wykazują przychody z umów o pracę, działalności gospodarczej, umów zlecenie, praw autorskich, posiadanych akcji, wynajmu albo emerytur.

W ciągu minionego roku nikt nie był w stanie przebić panów Marka Chodnickiego i Tomasza Urbaniak-Dzienisza z Platformy Obywatelskiej. Ten pierwszy wykazał: 121 816 zł przychodu (dochód 89 247 zł) za umowę o pracę, 15 800 zł przychodu (12 640 zł dochodu) za umowy o dzieło i zlecenie, 28 555 zł przychodu (dochód 15 858 zł) za prawa autorskie. Ten drugi wskazał tylko jedno źródło - działalność gospodarczą: przychód wyniósł 316 840 zł, dochód 163 974 zł.

Dalej są radni Gospodarności: Henryk Grinholc (przychód 110 654 zł z gospodarstwa rolnego, z działalności gospodarczej: przychód: 1 118 591 zł, strata 14 777 zł i Tadeusz Piątkowski (59 327 zł emerytury, prawa autorskie, umowy zlecenia: 5 345 zł, działalność wykonywana osobiście, umowy zlecenia, wynagrodzenie z rady nadzorczej: 26 768 zł.

Dobrze zarabiają wszystkie osoby pracujące w instytucjach związanych z miastem. Są to nauczyciele i radna z klubu Platformy pracująca w powołanym do życia w Rumi Centrum Integracji Społecznej, czyli: Jolanta Dobrzeniecka (dochód 75 490 zł, umowa zlecenie: dochód 4 065 zł, dochód z posiadanych akcji w innych spółkach handlowych: 37 zł), Maria Bochniak (przychód: 72 042, dochód: 70 707 zł), Małgorzata Łoboz (przychód 71 354 zł, rozchód – cokolwiek miała na myśli - 70 019 zł), Karolina Rydzewska (główny specjalista – koordynator w CIS: przychód 56 050 zł, dochód 54 532 zł).

Duży rozstrzał w kwotach

Pozostali radni wykazali stratę (Marcin Kaczmarek), do 20 tysięcy złotych (Leszek Grzeszczyk, Jarosław Muszyński, Magdalena Mrowicka), między 20 a 30 tysięcy złotych (Hanna Cegielska, Beata Ławrukajtis), między 30 a 40 tysięcy złotych (Michał Kryża i Florian Mosa), między 50 a 60 tysięcy złotych (Piotr Bartelke), między 60 a 70 tysięcy złotych (Lucyna Szypuła) lub więcej (Krzysztof Woźniak i – być może jednorazowo, bo wynikało to tylko ze sprzedaży nieruchomości – Teresa Jałocha).

Tyle w temacie radnych. Publicznie nie są natomiast podawane dochody konkretnych urzędników (za wyjątkiem zastępców Burmistrza Rumi, Skarbnika Miasta, Sekretarza Miasta, Kierowników Miejskich Jednostek Organizacyjnych, osób zarządzających i wydających decyzję), ale znana jest kwota przeznaczona na Urząd Miejski jako taki. W 2014 roku (z początkiem kadencji Michała Pasiecznego) wydatki na administrację (wynagrodzenia oraz ich pochodne i zakup materiałów) wyniosły 8,9 mln zł, w 2015 roku o 1 mln 200 tysięcy złotych więcej, w 2016 roku jeszcze o 1 mln 300 tysięcy zł więcej...

JG

Radni nie mogą narzekać na zarobki

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *