Urzędnicy przeprowadzają się do nieistniejącego budynku

Urzędnicy przeprowadzają się do nieistniejącego budynku

- kategoria Aktualności, Miasto
@Gazeta Rumska
Urzędnicy przeprowadzają się do nieistniejącego budynku

Tym razem gołym okiem widać, że propaganda sukcesu w Rumi nie do końca wyszła. Z niedawnego wydania „Expressu Rumskiego” dowiedzieliśmy się o „wyczekiwanej przeprowadzce Urzędu Miasta”. Dość zadziwiająco brzmi stwierdzenie, że władze miasta opuszczą obecny budynek, skoro nowy nie został zbudowany. Więcej - nie został jeszcze nawet zaprojektowany.

W gazecie czytamy, że decyzja o budowie nowej siedziby Urzędu Miasta nie jest wielkim zaskoczeniem, bo władze od dłuższego czasu mówiły o tych planach. Poza tym - cytujemy dokładnie artykuł - „wszystko wskazuje jednak, że proces przenosin siedziby rumskich władz zacznie się jeszcze za kadencji obecnego burmistrza, Michał Pasiecznego”.
Zdecydowanie popieramy przenosiny, ale takie prawdziwe, nie wirtualne. Aktualna kadencja kończy się za miesiąc, więc może zapowiedź to spóźnione prima aprillis? Zapewne to niefortunne stwierdzenie pojawiło się z dobrej woli albo niedopatrzenia, bo przecież w tym samym artykule dziennikarz pisze, że nie wiadomo na kiedy właściwie „planowany jest początek prac związanych z przenosinami”, a „daty przeprowadzki władz miasta do nowej siedziby nie sposób jeszcze oszacować”.

Fakty w sprawie nowego Urzędu Miasta

Rok temu Rada Miejska wyraziła zgodę na "podjęcie działań zmierzających do przygotowania realizacji projektu”. W rezultacie przeprowadzonych analiz wskazana została lokalizacja skrzyżowania ulic Dąbrowskiego i Starowiejskiej. Związane z nią pozytywy to fakt, że znajdują się tam działki gminne (miasto nie będzie ponosić kosztów wynikających z kupna gruntów), obszar ten stanowi nieformalne centrum Rumi (umiejscowienie UM w połączeniu z innymi usługami, takimi, jak poczta i banki może powodować dalsze kształtowanie się faktycznego centrum).

Nowy UM ma być zbudowany w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Polega to na tym, że partner prywatny wykłada dużą część środków finansowych na cel publiczny, czyli w naszym przypadku na budynek Urzędu Miasta. Realizuje również i dla siebie część inwestycji pod działalność komercyjną, na której będzie zarabiał. Wydać na to trzeba - według cen, które obecnie funkcjonują na rynku - około 20-25 milionów złotych.
Wszystko poprzedzone jest szczegółowymi analizami i przetargiem, który wyłoni najlepszą ofertę dla miasta. Choć obecna kadencja samorządu kończy się za miesiąc, to do żadnego przetargu miasto jeszcze nie przystąpiło i przy skrzyżowaniu Starowiejskiej i Dąbrowskiego jest parking, częściowo zlokalizowany w miejscu, gdzie był „bazar” (a urzędnicy raczej nie będą pracować na parkingu). Od dawna znajduje się tam również księgarnia, ale ta (według zapowiedzi) ma być zachowana. Zapowiadana jest natomiast przebudowa całego terenu, której efektem będzie "powstanie wysokiej klasy budynku użyteczności publicznej (nowy urząd miasta Rumi), wraz z niezbędną infrastrukturą”.

W czerwcu br. Rada Miejska zastanawiała się nad możliwością budowy podziemnego parkingu i przebudowy lub rozbudowy skrzyżowania ulic Starowiejskiej - Dąbrowskiego, ale jak na razie podjęta została tylko uchwała w sprawie „woli” dotyczącej lokalizacji UM. Żadne jednoznaczne zapowiedzi dotyczące budowy nie zostały przedstawione.
Tytuł w „Expressie Rumskim” zapowiadający "wyczekiwaną przeprowadzkę” to zapewne tylko niedopatrzenie, bo przecież nowy budynek jest faktycznie w planach. Swoją drogą gazeta jakiś czas temu napisała, że „w lipcu ruszy budowa” mieszkań komunalnych w Rumi (tam, gdzie nawet pierwsza łopata nie została wbita). Gratulujemy więc optymizmu!

Urzędnicy przeprowadzają się do nieistniejącego budynku

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *