Targowisko w Rumi - niespełniona obietnica burmistrza

Targowisko w Rumi - niespełniona obietnica burmistrza

- kategoria Aktualności, Miasto
Targowisko w Rumi - niespełniona obietnica burmistrza

Od dawna słyszeliśmy zapowiedzi renowacji rynku, podniesienia standardu obiektu i jakości świadczonych tam usług. Mówiły o tym również media. Wbrew obietnicom, w tym roku modernizacja nie rozpocznie się, a między słowami burmistrz Pasieczny część odpowiedzialności za ten stan rzeczy przerzuca na… Szkołę Podstawową nr 1.

Władze Rumi nie są w stanie zaprzeczyć, że zapowiadały przebudowę targowiska, bo w tej sprawie pojawiały się bardzo konkretne informacje. 12 stycznia Urząd podał na swojej stronie, że „prace ruszą jeszcze w 2018 roku” oraz  że projekt zakłada zwiększenie powierzchni handlowej przeznaczonej do sprzedaży produktów rolno-spożywczych i produktów spożywczo-ekologicznych. Modernizacja targowiska ma - jak już do niej dojdzie - "poprawić również warunki sanitarne, komunikację i organizację targu, a także dostęp mieszkańców do świeżych i ekologicznych produktów”.

Chwalono się nawet, że Rumia zdobyła na to dofinansowanie: "Całość inwestycji oszacowano na ponad 1 500 000 złotych, z czego ok. 1 000 000 złotych to suma przyznanych środków europejskich. Uroczyste podpisanie umowy nastąpiło 16 stycznia”.

Po kilku dniach informację tę podał także portal Nadmorski 24, a Telewizja TTM informowała, że „być może jeszcze w tym roku targowisko zyska nowe oblicze". Pod wiadomością pojawił się gorzki komentarz: "Obiecanki partyjnego burmistrza z PO i jego plecaków partyjnych też z PO”.

Po pół roku słowo „obiecanki” nabrało - niestety - nowego znaczenia, bo temat został wywołany na sesji w sierpniu, gdy Rada Miejska zmieniła budżet. Okazało się, że będzie zmieniony harmonogram przebudowy targowiska. - W związku z przesunięciem realizacji projektu - zostali poinformowani radni.

- Poprawa warunków handlu i zakupów to inwestycja od dłuższego czasu oczekiwana przez mieszkańców. Czemu po raz kolejny przesuwamy ją na następny rok? - pytał Jarosław Muszyński z Naszej Rumi.

Po naleganiach odpowiedział burmistrz Pasieczny (dokładny cytat bez żadnych zmian): "Jest to spowodowane aktualizacją programu funkcjonalno-użytkowego oraz samym procesem inwestycyjnym, gdzie m.in. mamy przebudowę sieci ciepłowniczej OPEC na tym odcinku, bo ta siec ciepłownicza pod targowiskiem jest w stanie mocno zużytym, więc musimy przede wszystkim wpiąć się w harmonogram działań „opecowskich", aby przypadkiem w naszej szkole SP1 nie zabrakło ciepła podczas jesiennych dni, także jest to spowodowane również i tutaj czynnikami niezależnymi od nas".

Burmistrza bronił jeszcze Piotr Bartelke, próbując wytłumaczyć, że "to nie jest zależne od burmistrza”.

Na koniec dodamy, że mamy jesień 2018. O tym, że „jest koncepcja targowiska w Starej Rumi”, "Remsczie Rënk będzie jak nowy, zmian na lepsze ma być sporo, a pierwsza z nich to zadaszenie” mówił portal Rumia Nasze Miasto w lipcu 2016 roku. Od tamtej chwili minęły ponad 2 lata i modernizacja nie może się rozpocząć… z powodu rur pod ziemią?

Targowisko w Rumi - niespełniona obietnica burmistrza

JG

Targowisko w Rumi - niespełniona obietnica burmistrza

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *