„Jeżeli chcemy zmian, to nie możemy się ich bać” - M. Wiewiórka

„Jeżeli chcemy zmian, to nie możemy się ich bać” - M. Wiewiórka

- kategoria Aktualności, Miasto, Polityka, Wybory 2018
@Gazeta Rumska
„Jeżeli chcemy zmian, to nie możemy się ich bać” - M. Wiewiórka  Maciej Wiewiórka - kandydat do Rady Miasta

O problemach Rumi i potrzebnych zmianach rozmawialiśmy z kandydatem na Radnego z Naszej Rumi, Maciejem Wiewiórką.

- Kandyduje Pan do Rady Miasta pod hasłem "Miasto przyjazne mieszkańcom". Uważa Pan, że Rumia jest wroga wobec mieszkańców?
- Czy wroga? Myślę, że nie. Raczej obserwujemy, że dotychczasowe władze, nie tylko obecne, ale i poprzednie, nie starały się w żaden sposób wychodzić naprzeciw potrzebom i oczekiwaniom mieszkańców. Zamiast tego próbowały dostosować ich do siebie. Jeżeli już coś robiono, to nie po to żeby ułatwić życie rumianom, tylko aby się pokazać. Przykładów jest wiele: chociażby ul. Towarowa, przy której od zawsze ludzie przechodzą "na dziko" przez tory. Zamiast stworzyć bezpieczne przejście z drugiej strony peronów, jak ma to miejsce np. przy stacji Gdańsk Zaspa, wysyła się w to miejsce Straż Miejską, mającą karać mieszkańców mandatami. Zresztą problem jest na tyle duży, że bardzo często spotyka się tam również patrole policji z innych miast, które wyrabiają normę mandatów czy Straż Ochrony Kolei. Władze miejskie mają za zadanie reprezentować potrzeby mieszkańców, a nie szczuć ich służbami i łupić mandatami.

Kolejny przykład - sztandarowa inwestycja ostatnich lat, a więc przebudowa dworca PKP w Rumi. Z jednej strony budowa Stacji Kultura, przebudowa peronu, nawet winda umożliwiająca osobom z wózkiem i niepełnosprawnym dostanie się do tunelu... I niestety tylko do tunelu, ponieważ przy wyjściu do ul. Towarowej i na perony nie ma nie tylko wind, ale nawet podjazdów. Po co więc budować jedną windę? Oczywiście, dla kamer. Z drugiej strony dworca, gdzie kamer nie wysłano, mieszkańcy od dekad nie mogą się doprosić zjazdów dla wózków. Jakiś czas temu, zapewne dla szyderstwa, położono tam stalowe korytko, którym jednak nie sposób sprowadzić ani roweru, ani tym bardziej wózka. Nie mówiąc już o tym, co dzieje się tam zimą, gdy za sprawą cieknącego dachu na schodach powstaje lodowisko i mieszkańcy zmuszeni są schodzić gęsiego, trzymając się barierki.

Obie te sprawy nie wymagają jakiś ogromnych inwestycji. Właściwie potrzeba jedynie odrobiny dobrej woli. Niestety, od lat tej dobrej woli zwyczajnie brakuje.

Zresztą takie nastawienie do mieszkańców przejawia się również w innych kwestiach. Jeżeli spojrzymy na Szmeltę, Zagórze i Białą Rzekę, zobaczymy niemalże całkowity brak placów zabaw dla dzieci, niewystarczającą komunikację zbiorową, tragiczne rozwiązania komunikacyjne i absolutny brak jakichkolwiek propozycji dla młodzieży. W wiosenne i letnie weekendy młodzi, żeby posiedzieć z przyjaciółmi przy ognisku, zmuszeni są do wyszukiwania miejsc przy lesie i ryzykowania grzywnami. Równocześnie przy ul. Sobieskiego mamy duży park, z którego niemal nikt nie korzysta, ponieważ od czasu przebudowy wiaduktu dostać się do niego można jedynie od strony Galerii Rumia i Urzędu Miasta. Dlaczego nie stworzyć tam strefy integracyjnej, z miejscami na ognisko, grilla, z regularnie dowożonym drewnem na opał? Podobne rozwiązanie działa chociażby w Gdyni na "Polance Redłowskiej" i w każdy ciepły wieczór przyciąga mnóstwo osób w różnym wieku. Jeżeli nie chcemy, aby młodzi ludzie spędzali czas przed komputerem, to musimy im dać alternatywę.

Niestety, w obecnej sytuacji, gdy władze samorządowe ignorują nawet głosy mieszkańców Szmelty, którym zdemontowano ogrzewanie w domach i przed okresem grzewczym nie zamontowano nowego, ciężko oczekiwać jakiegokolwiek wyjścia naprzeciw potrzebom mieszkańców. Dlatego jeżeli chcemy zmian, to nie możemy się ich bać. Za kilka dni wybory. Mieszkańców mojego obwodu, którzy zgadzają się z proponowanymi przeze mnie zmianami, oczywiście zachęcam do głosowania na mnie. Chętnie również wysłucham wszelkich zastrzeżeń, dlatego na ulotkach wyborczych umieściłem swój adres poczty elektronicznej. W innych obwodach również kandydują świetne osoby, które angażują się na rzecz Rumi cały czas, nie tylko w trakcie kampanii wyborczej. Chociażby rumscy działacze: Tomasz Kłeczek i Kamil Blok, którzy od lat działają w Stowarzyszeniu Narodowa Rumia czy kandydat na burmistrza Bogdan Formella, na co dzień pomagający potrzebującym mieszkańcom. Oczywiście, każdy powinien dokonać wyboru zgodnie z własnymi oczekiwaniami. Ważne jednak, byśmy pamiętali, że wybieramy osoby, które przez najbliższe lata będą nas reprezentowały i od tego jak dobrze będą to robiły, zależeć będzie bardzo wiele aspektów naszego codziennego życia.

 

„Jeżeli chcemy zmian, to nie możemy się ich bać” - M. Wiewiórka
Maciej Wiewiórka - kandydat do Rady Miasta

Maciej Wiewiórka - kandydat do Rady Miasta z okręgu 4 (Zagórze, Biała Rzeka, Szmelta) na liście KWW Bogdan Formella NASZA RUMIA

„Jeżeli chcemy zmian, to nie możemy się ich bać” - M. Wiewiórka

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *