Spektakularne sukcesy Polaków!

Spektakularne sukcesy Polaków!

- kategoria Aktualności, Sport
@Gazeta Rumska
Spektakularne sukcesy Polaków!

Spektakularne sukcesy Polaków w armwrestlingowych zawodach Pucharu Świata! Marlena Wawrzyniak (Arm Fanatic Sport Grudziądz) i Aleks Kurdecha (ArmFight Piaseczno) wygrali swoje debiutanckie pojedynki w super zawodowym cyklu Vendetta All Stars, natomiast Dawid Bartosiewicz (Złoty tur Gdynia) zdobył srebrny medal w zawodach Złoty Tur World Cup. Brązowe medale wywalczyli zaś Lucjan Fudała  (MCKiS Tytan Jaworzno) i Katarzyna Zaniewska (Złoty Tur Gdynia). Wielkie sukcesy także na koncie naszych armwrestlerów niepełnosprawnych.

We wtorek 20 listopada w Rumi zakończyły się czterodniowe zawody Pucharu Świata Zawodowców oraz Niepełnosprawnych w Armwrestlingu Złoty Tur World Cup 2018. Na starcie stanęło 230 armwrestlerów z 34 krajów, w tym 20-osobowa reprezentacja Polski. W rywalizacji niepełnosprawnych frekwencja była również imponująca – 120 zawodników i zawodniczek z 15 krajów. Turniej poświęcony był pamięci Andreya Pushkara, wielokrotnego mistrza świata, jednego z najlepszych zawodników w historii tej dyscypliny, który zginął w wypadku samochodowym na Ukrainie, jadąc na zawody do Rumi.

Złoty Tur Cup to najsilniej obsadzone zawody w armwrestlingu i najbardziej prestiżowy turniej na świecie. Przyjeżdżają na niego najlepsi zawodowcy, zarówno mężczyźni, jak i kobiety, którzy walczą na lewą i prawą rękę w kilkunastu kategoriach wagowych. Po raz drugi z rzędu zawodom Pucharu Świata towarzyszą super zawodowe walki cyklu Vendetta All Stars. To creme de la creme światowego armwrestlingu – tutaj walczą najlepsi z najlepszych, liderzy światowych rankingów i legendy tego sportu, którzy przyjeżdżają na specjalne zaproszenie organizatorów.

- W odróżnieniu od tradycyjnej walki trwającej jedną rundę w systemie każdy z każdym, w formule ArmFight mamy dwóch gladiatorów toczących sześciorundowy pojedynek. W armwrestlingu 6 rund to niewiarygodny wręcz wysiłek, przeciążenia na ręce są ogromne, to kilkanaście ton. Są to pojedynki zarezerwowane tylko dla elity armwrestlingumówi Igor Mazurenko, prezydent Professional Armwrestling League.

W tej elicie w końcu zadebiutowała Marlena Wawrzyniak. Utytułowana zawodniczka z Grudziądza, medalistka mistrzostw Europy i świata, zmierzyła się w sześciorundowym pojedynku z Malin Kleinsmith ze Szwecji, legendą tego sportu i wielokrotną uczestniczką cyklu Vendetta All Stars. Polka pokazała doskonałe przygotowanie oraz opanowanie, których brak w przeszłości przeszkadzał jej w postawieniu kropki nad i. W walce ze Szwedką imponowała szybkością i łatwo wygrała wszystkie sześć rund, zdobywając pas zawodowej organizacji Professional Armwrestling League.

Wyczyn Marleny powtórzył Aleks Kurdecha . Zawodnik z Warszawy, trenujący na co dzień w klubie ArmFight Piaseczno, w swoim debiucie w cyklu Vendetta All Stars zmierzył się ze Scotem Mendelsonem. Amerykanin to legenda sportów siłowych, wielokrotny mistrz świata w trójboju siłowym, rekordzista świata w wyciskaniu sztangi leżąc. W armwrestlingu startuje od 3 lat. Przy armwrestlingowym stole okazało się, że zwierzęca wręcz siła nie ma dużego znaczenia w starciu z techniką i doświadczeniem. Aleks Kurdecha wygrał 6:0 i już czeka na zakontraktowanie kolejnego przeciwnika.

- Mimo, że jestem młodszy od Scota, to mam jednak dużo większe doświadczenie. Przygotowałem się specjalnie pod niego, oglądałem jego walki, analizowałem jego najmocniejsze techniki. Wiedziałem, że kluczem do sukcesu jest szybkość, bo to pozwalało narzucić mi moje warunki gry i ograniczało jego atuty. Dobry start do walki dawał mi przewagę, a Scot w defensywie jest zdecydowanie słabszy niż w ataku, co potwierdziło się przy stole. Wielki jednak szacunek dla niego, że przyjechał z tak daleka, po to by tu w Polsce ze mną walczyć. Dla mnie to zaszczyt móc skrzyżować dłonie z tak wielką legendą sportów siłowychmówi Aleks Kurdecha.

W innych walkach cyklu Vendetta All Stars nie brakowało emocji. Zarówno tych sportowych, jak i czysto ludzkich. Rustam Babayev (Ukraina) po pasjonującym pojedynku wygrał 5:1 z Timem Bresnanem (USA). Ta walka to dowód na to, że w armwrestlingu Dawid często wygrywa z Goliatem. Babyev jest od swojego rywala niższy o głowę i lżejszy o 37 kg! Świetną walkę dali Dave Chaffee (USA) i Genadi Kvikvinia (Gruzja) – 4:2 wygrał Amerykanin. W Rumi dwa razy miał walczyć Denis Cyplenkov, największa gwiazda światowego armwrestlingu ostatnich lat.

W walce na lewą rękę gigant z Rosji bez problemów pokonał Devona Larratta (Kanada). Cyplenkov był jak ściana, ale można się było tego spodziewać, on od lat walczy jakby w innej, stworzonej dla niego kategorii, w której nie ma niestety godnego rywala. Jedynym, który mógłby mu się przeciwstawić był Andrey Pushkar i ta walka była w Rumi zaplanowana. Niestety, w drodze do Polski, zdarzył się wypadek samochodowy, w którym zginął Andrey Pushkar, a Oleg Żoch, inny zawodnik z Ukrainy, w stanie ciężkim trafił do szpitala.

Nic zatem dziwnego, że zawody Pucharu Świata upłynęły pod znakiem tej wielkiej tragedii. Zawodnicy startowali z czarnymi opaskami na rękach, a do ostatniej walki, przy zgaszonych światłach wyszli Denis Cyplenkov oraz team Andreya Pushkara. Kibice, którzy wypełnili po brzegi halę sportową w Rumi, uczcili pamięć zmarłego mistrza minutą ciszy, a Denis Cyplenkov symbolicznie ustawił się do walki. Z oczu wielkiego mistrza, legendy tego sportu popłynęły łzy.

Wcześniej emocji nie brakowało w walkach eliminacyjnych i finałowych w poszczególnych kategoriach wagowych turnieju Złoty Tur World Cup Rumia 2018. Na lewą rękę w kat. do 95 kg świetnie walczył Lucjan Fudała (MCKiS Tytan Jaworzno), który stanął na najniższym stopniu podium i musiał uznać wyższość tylko dwóch absolutnych mistrzów tej kategorii, Evegnija Prudnyka (Ukraina) i Krasimira Kostadinova (Bułgaria). Brąz w kategorii do 65 kg na prawą rękę wywalczyła też Katarzyna Zaniewska (Złoty Tur Gdynia). To największy sukces w karierze młodej Polki, która uważana jest za jeden z największych talentów w armwrestlingu.

Ugruntowaną pozycję w tym świecie ma już inny gdynianin, Dawid Bartosiewicz, który w Rumi walczył na prawą rękę w kategorii 78 kg. Polak toczył porywające pojedynki, które dostarczyły kibicom wielu emocji i wręcz podrywały ich z krzeseł. Przy stole pokazał hart ducha i wyrafinowane techniki walki, co pozwoliło mu awansować do finału. Tam już zabrakło mocy – Davit Samushia (Gruzja) okazał się za silny.

- Jestem bardzo zadowolony, miałem 30 rywali, wśród których naliczyłem 10 medalistów mistrzostw świata i Europy. Przyznam szczerze, że nie spodziewałem się nie tyle tak dobrego wyniku, ale przede wszystkim tak dobrych walk w moim wykonaniu. Nie mam aktualnie szczytu formy, ale Złoty Tur to największy i najlepszy turniej na świecie, więc ta świadomość wyzwala najgłębsze rezerwy. Dodatkowo walka przy pełnej hali, przy kibicach, którzy dopingują, dodaje skrzydeł. Jestem bardzo szczęśliwypowiedział Dawid Bartosiewicz.

Innych miejsc na podium Polska nie miała, niemniej z bardzo dobrej strony zaprezentowali się również: Piotr Bartosiewicz (brat Dawida, Złoty Tur Gdynia) – 4 miejsce w kat. 86 kg. prawa ręka, Patryk Bugaj (SteelArm Wrocław) – 4 miejsce w kat. 63 kg prawa ręka, Sławomir Malas (Arm Fanatic Sport Grudziądz) – 5 miejsce kat. 70 kg lewa ręka.

Aż 25 medali zdobyli polscy armwrestlerzy niepełnosprawni, którzy walczyli na tej samej arenie, przy równie spektakularnej oprawie, co zawodowcy. Zawodnicy niepełnosprawni rywalizują w 6 kategoriach: siedząc (głównie zawodnicy na wózkach), stojąc (głównie z porażeniem mózgowym), niedowidzący i niewidzący, niesłyszący, siedząc bez 1 ręki i stojąc bez 1 ręki. Wielką klasę potwierdziła Sonia Turzyniecka, która z Rumi wyjechała z dwoma złotymi medalami (kat. 65 kg stojąc, lewa i prawa ręka) oraz trzecim miejscem w kategorii Open. Mieszkanka Szczytnicy w powiecie bolesławieckim to polska multimedalistka, która po urazie kręgosłupa ma duże problemy z poruszaniem się. Armwrestling trenuje od 7 lat, wyciska też sztangę leżąc. Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że Pani Sonia ma... 65 lat.

Skoro jesteśmy przy kobietach, to udany powrót do sportu po rocznej nieobecności zanotowała Maria Juroszek (Integracyjny Klub Sportowy Cieszyn), która w rywalizacji na prawą rękę w kat. pow. 65 kg stojąc wywalczyła złoty medal, a w kat. Open była druga.

- Przez ostatni rok zmagałam się z nowotworem, nie byłam w stanie trenować. Jestem jednak sportowcem, rywalizację mam we krwi. Nie dam się rakowi, nie dam się rywalkom przy stole. Na najważniejsze zawody w armwrestlingu musiałam przyjechać. Cieszę się, że praktycznie bez treningu zdobyłam złoto i dobrze powalczyłam też w kategorii Open. To ogromna satysfakcja i motywacjamówi Maria Juroszek.

Świetnie spisali się także nasi juniorzy. Andrzej Brożek, 19-latek z Wrocławia poruszający się na wózku, wygrał kat. 55 kg zarówno na prawą, jak i na lewą rękę. Do dwóch złotych krążków juniorskich dorzucił także brąz w seniorach. Z czterema medalami do swojego rodzinnego Międzychodu wraca także Dawid Łapa, który w rywalizacji niepełnosprawnych zdobył dwa złote medale na lewą i prawą rękę (kategoria junior stojąc 60 kg), a w rywalizacji seniorów dwa razy był drugi.

- W seniorach po raz kolejny zmierzyłem się z moim odwiecznym rywalem Kazancewem z Rosji. W zeszłym roku udało mi się z nim wygrać na lewą rękę, na prawą on był górą. W tym roku okazał się lepszy na obie ręce, ale nasza rywalizacja jest już symboliczna. Cieszę się, że w moim armwrestlingu widać stały postęp. Trenuję ten sport od pięciu lat, cały czas wyznaczam sobie kolejne cele. Jest szansa, że armwrestling niepełnosprawnych znajdzie się w programie igrzysk paraolimpijskich. Moim marzeniem jest reprezentowanie Polski na igrzyskach – mówił Dawid Łapa, zawodnik UKS Wilki Międzychód.

 Gala zawodowego armwrestlingu, połączona z zawodami Pucharu Świata niepełnosprawnych, odbyła się w Rumi koło Gdyni już po raz czwarty. Oprawa zawodów za każdym razem zachwyca zawodników z całego świata, nawet z tych krajów, w których armwrestling jest sportem bardzo popularnym (kraje byłego ZSRR, USA, Turcja, Brazylia). Duża scena, wielka ściana z ekranów ledowych, światła, lasery, grafiki i multimedia, realizacja telewizyjna na 8 kamer i trybuny wypełnione po brzegi – w takiej scenerii walczyli najlepsi światowi armwrestlerzy, ci pełnosprawni, jak i niepełnosprawni.

Materiał prasowy organizatorów

 

Spektakularne sukcesy Polaków!

1 Comment

  1. Teleexpress twierdzi, że te zawody odbyły się w Gdyni :) Taką podali informację.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *