14 mln na drogę. Opozycja ma wątpliwości

14 mln na drogę. Opozycja ma wątpliwości

- kategoria Aktualności, Miasto
@Gazeta Rumska
14 mln na drogę. Opozycja ma wątpliwości  fot. UM Rumia

Podczas ostatniej sesji Rady Miejskiej (31 stycznia) radni zadecydowali o przeznaczeniu 14 mln zł na budowę drogi, która łączyć będzie ulice Kazimierską i Żołnierzy I Dywizji Wojska Polskiego. Inwestycję ma zrealizować miejska spółka Rumia Invest Park. Według założeń budowa drogi ma przyciągnąć inwestorów. Opozycja ma jednak "poważne wątpliwości".

– Rozmowy z inwestorami oraz przygotowywane umowy przedwstępne warunkują zainwestowanie od wybudowania drogi. Jest to naturalne, że inwestor kupując działkę i wprowadzając się na dany teren, chce mieć zapewnioną niezbędną do funkcjonowania infrastrukturę – tłumaczy Agnieszka Rodak, prezes spółki Rumia Invest Park. – Przewidziane są ciągi pieszo-rowerowe, przystanek autobusowy, a ulica Kazimierska będzie miała zapewnione takie parametry, że ciężki transport będzie mógł tamtędy przejeżdżać – dodaje.

Realizacja inwestycji już od dawna przygotowywana jest przez Invest Park. Jak informuje Urząd Miasta "od miesięcy trwają rozmowy z inwestorami, którzy chcą prowadzić działalność gospodarczą w Rumi. Obecnie opracowywane są umowy przedwstępne, a w najbliższych dniach zostanie ogłoszony przetarg."

Władze liczą na inwestorów

Obawiamy się, że jeśli droga nie zostanie wybudowana i będziemy dalej zwlekać, to po prostu stracimy inwestorów, z którymi prowadzimy już długie negocjacje – przyznaje prezes spółki Rumia Invest Park. – Natomiast, jeśli ich zapewnimy, że droga powstanie, to oni już w przyszłym roku będą w stanie zakupić działki i zainwestować, co zagwarantują nam umową przedwstępną – dodaje.

Tereny położone w okolicy ulic Kazimierskiej i Żołnierzy I Dywizji Wojska Polskiego stanowią największy określony przez plan zagospodarowania przestrzennego obszar przemysłowo-usługowy w mieście. – Docelowo stworzone zostaną tam setki nowych miejsc pracy, już teraz powstają przedsiębiorstwa zajmujące się produkcją klimatyzacji oraz usługami związanymi z wynajmem i sprzedażą żurawi wieżowych – mówi Michał Pasieczny, burmistrz Rumi. – Gmina będzie miała regularne nowe wpływy do budżetu z tytułu podatku od nieruchomości. Będą to setki tysięcy złotych, a z czasem miliony, które corocznie wpływać będą na konto urzędu. Środki te będziemy wydatkować na kolejne działania inwestycyjne oraz społeczne, zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców.

– Zabudowa magazynowa czy produkcyjna to coś, co przynosi gminom największe dochody, a to jest właśnie cel spółki. Spółka została powołana po to, by zaktywizować konkretne tereny i przyciągnąć inwestorów – podsumowuje prezes Agnieszka Rodak.

Uchwałę na mocy której miasto przekaże 14 mln zł spółce Invest Park na budowę drogi poparli radni Gospodarności Leszek Kiersznikiewicz i Henryk Grinholc. "Mimo wątpliwości wielu osób co do funkcjonowania spółki Invest Park (...) dajmy szansę temu projektowi. Po owocach ich poznamy (...)" - mówił Leszek Kiersznikiewicz. "Jeżeli nie podejmiemy próby skomunikowania i uatrakcyjnienia tych terenów, to ich nie ożywimy" - przekonywał.

Wątpliwości opozycji

Interpelację w sprawie spółki Rumia Invest Park złożył radny PiS Mateusz Socha. W piśmie kierowanym do burmistrza zwraca się z dwoma pytaniami. W pierwszym z nich radny stawia pytanie, w jakim stopniu spółka wykonała w roku 2018 cele "zaspokajania potrzeb ludności lokalnej poprzez tworzenie aktywizacji gospodarczej, przyciągania nowych inwestycji kreujących miejsca pracy, promocję Gminy Miejskiej Rumia oraz prowadzenie innej działalności ważnej dla rozwoju Miasta Rumi". Mateusz Socha poprosił w szczególności o podanie informacji o nowych inwestycjach i o tworzeniu nowych miejsc pracy. Drugie pytanie w złożonej przez radnego interpelacji dotyczyło podstawowych celów, jakie Spółka obrała na 2019 rok.

Złożenie interpelacji Mateusz Socha tłumaczy brakiem odpowiedzi na jego pytania zadawane podczas sesji Rady Miejskiej.

"Oprócz tego, że samo przenoszenie majątku ze wspólnego budżetu do osobnych Spółek powoduje zmniejszenie poziomu kontroli społecznej, podczas sesji zadałem kluczowe pytanie dla każdego procesu inwestycyjnego: jaka jest kondycja finansowa Rumia Invest Park?" - relacjonuje Mateusz Socha.

"Dla każdej decyzji, która pozwala na transfer blisko 17 milionów złotych wymagane powinno być przedstawienie danych finansowych na temat działalności podmiotów." - uważa radny.

"Jasno wyraziłem swoje wątpliwości, prosząc o przedstawienie Radnym i Mieszkańcom sprawozdania finansowego Rumia Invest Park za 2018 rok, w przeciwnym razie prosiłem o przeniesienie terminu debaty nad pomysłem oddania majątku Spółce Rumia Invest Park do czasu poznania kondycji finansowej tej Spółki" - dodaje.

Mateusz Socha ma także wątpliwości odnośnie sprawozdania finansowego Spółki za rok 2017. Przytacza on kwoty, jakie w tym czasie wydała Spółka.

1) ponad 350 tysięcy złotych na „usługi obce” ("Nikt, mimo mojej prośby nie rozwinął tego ogólnego określenia" - zauważa radny),
2) ponad 160 tys. zł na kwestie promocji,
3) ponad 90 tys. złotych na wynagrodzenia.

Radny komentując sytuację Spółki zwraca uwagę również na fakt, że Spółka zakończyła 2018 rok ze stratą wynoszącą prawie pół miliona złotych, nie dając Miastu żadnego zarobku."Co bardzo ciekawe w całym tym okresie, w którym wystąpiły wydatki opisane powyżej, Spółka zanotowała przychód w wysokości dwieście złotych" - dodaje.

14 mln na drogę. Opozycja ma wątpliwości

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *