Uchwalenie Konstytucji 3 Maja – Jak to się stało?

Uchwalenie Konstytucji 3 Maja – Jak to się stało?

- kategoria Ciekawostki, Historia
@Gazeta Rumska
Uchwalenie Konstytucji 3 Maja - Jak to się stało?  Konstytucja 3 Maja 1791 r. - Michal Groll - zbiory Archiwum Akt Dawnych w Warszawie

W tym roku przypada 228. rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja. Ta ustawa zasadnicza, druga na świecie (po amerykańskiej) i pierwsza w Europie, miała na celu zlikwidowanie wad systemu politycznego, opartego na wolnej elekcji i demokracji szlacheckiej Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Jak do tego doszło?

W drugiej połowie XVIII wieku Polska była w głębokim kryzysie – tak gospodarczym, jak i politycznym. Po śmierci króla Augusta III Sasa (rządził w latach 1733-1763), miało dojść do ponownego wyboru monarchy. W wewnętrzną politykę Królestwa Polskiego postanowiły wmieszać się dwa państwa – Rosja i Prusy. To z ich poparciem wybrano ostatniego władcę I Rzeczpospolitej – Stanisława Augusta Poniatowskiego.

Kolejne lata nie poprawiały wewnętrznej sytuacji Polski. Nasze państwo w 1768 znalazło się pod oficjalnym protektoratem Imperium Rosyjskiego. Cztery lata później doszło do I rozbioru Polski. Do Rosji i Prus przyłączyła się Austria. Wspólnie zagarnęli ¼ polskiego terytorium. W wyniku wojen rosyjsko-tureckiej (1787-1792) i rosyjsko-szwedzkiej (1788-1790) wpływy Imperium na sytuację wewnętrzną Polski zmalały, przez co niektóre stronnictwa, stojące w opozycji do Stanisława Augusta Poniatowskiego, wyczuły sprzyjające okoliczności do przeprowadzenia niezbędnych reform w państwie. Sejm Czteroletni rozpoczął swoje obrady 2 maja 1788 roku. Posiedzenie sejmu było wielokrotnie przerywane. W końcu jednak udało się dojść do porozumienia.

Jak się okazuje, wydarzenie, które możemy co roku świętować, nie miałoby miejsca, gdyby nie tajny spisek… masonerii. Wybitny znawca tej epoki, nieżyjący już prof. Władysław Konopczyński, w książce „Dzieje Polski nowożytnej” pisał: „Choćby też wszyscy uczestnicy ‚spisku’ 3 Maja okazali się członkami lóż wolnomularskich, ich wiekopomne dzieło było tworem polskiego oświeconego i niepodległego ducha, wielkim zwycięstwem nad swojską słabością, szczęśliwym rozwiązaniem tych ustrojowych zagadnień, które wszystkie narody lądowo-europejskie miały dopiero w XIX w. podjąć za przewodem Francji”. Masonem był również król Stanisław August Poniatowski, co tylko ułatwiło rozmowy z takimi wolnomularzami jak: Hugo Kołłątaj, Tadeusz Matuszewicz, Julian Ursyn Niemcewicz czy bracia Ignacy oraz Stanisław Kostka Potocki. W dyskusjach dotyczących zasad ustrojowych – w których udział brało nawet 60 osób – spierano się nad najtrafniejszym rozwiązaniem. Reformatorzy uznali, że najlepszym wyjściem będzie pozostawienie na czele państwa króla. Wobec tego, spór toczył się co do sposobu wyboru monarchy – czy miałby być wybierany przez szlachtę w elekcji, czy może zapisać w konstytucji dziedziczność tronu? W końcu zdecydowano się na tę drugą opcję i w konstytucji znalazł się zapis, że tron przypadnie saskiej dynastii Wettynów – dynastii, która negatywnie zapisała się w historii Polski…

Uchwalenie konstytucji nie byłoby jednak możliwe, gdyby o swoich planach reformatorzy mówili publicznie. Całą procedurę utrudniała również silna rosyjska i pruska agentura, a także część posłów, którzy byli niechętni wobec jakichkolwiek zmian. Wspomniany prof. Konopczyński tak opisuje sytuację: „Sprawę poczętą z górnych natchnień postanowiono urzeczywistnić z wielkim sprytem. Utarło się, że na posiedzenia chodzi z ogólnej liczby 500 posłów i senatorów przeciętnie 100 lub stu kilkudziesięciu; regulamin przepisywał, że każdy projekt ma być przed decyzją odesłany do deputacji, po czym wydrukowany i rozdany posłom do zbadania na 3 dni przed dyskusją; wśród obecnych teraz w stolicy 182 członków zgromadzenia 110 było zjednanych zawczasu, 72 przeciwnych – więc powodzenie niepewne. Postanowiono tedy zaskoczyć różnorodnych przeciwników, stłumić ich zbytnią elokwencję, a w tym celu zmobilizować ulicę mieszczańską, obsadzić galerie swoimi ludźmi, samą zaś izbę zelektryzować wiązanką nie zmyślonych, ale odpowiednio dobranych depesz zagranicznych”.

Głosowanie nad konstytucją miało odbyć się 5 maja, ale „król przedwcześnie wtajemniczył Jacka Małachowskiego, a ów ambasadę rosyjską, więc przyśpieszono termin na 3 maja, zanim się zjadą zwołani przez sekretarza Bułhakowa opozycjoniści”.

2 maja zebrał się klub konstytucyjny, a także wszystkie przychylne zmianom osoby. Procedury przebiegły sprawnie i ku uciesze tysięcy zebranych na Placu Zamkowym ludzi 3 maja 1791 r. ogłoszono pierwszą w Europie konstytucję. Ustawa rządowa składała się z 11 artykułów, pierwszy mówił, że religią panującą w Polsce jest katolicyzm, a innym wyznaniom przyznano tolerancję. Wprowadzono trójpodział władzy, zniesiono liberum veto i konfederacje. Rząd, czyli Straż, miała rządzić krajem przez cztery komisje: Edukacji, Policji, Wojska i Skarbu, polityką zagraniczną miał kierować kanclerz wybrany przez króla. Choć twórcy konstytucji czerpali wzorce z innych źródeł, to jednak udało im się to, co wydawać by się mogło niemożliwe – przeszczepili najlepsze pomysły na grunt polski. Poświęcili np. wolność jednostek, starając się ugruntować wolność narodu, tj. niepodległość.

Niestety, samo uchwalenie Konstytucji 3 Maja niewiele zmieniło w sytuacji geopolitycznej Królestwa Polskiego. Dwa kolejne rozbiory – w 1793 i w 1795 r. przypieczętowały los kraju. Uchwalona 228 lat temu konstytucja dała podwaliny na odzyskanie niepodległości, które nastąpiło dopiero w roku 1918.

Krzysztof Dziadziuszko

Uchwalenie Konstytucji 3 Maja - Jak to się stało?

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *