Rumskie restauracje biorą udział w akcji „OtwieraMY”

Rumskie restauracje biorą udział w akcji „OtwieraMY”

- kategoria Aktualności, Gastronomia, Polityka
@Gazeta Rumska
Rumskie restauracje biorą udział w akcji "OtwieraMY"

Obostrzenia trwają, z przerwami, już prawie rok. Przez ten czas przedsiębiorcy byli niejednokrotnie zmuszeni do zamykania swoich lokali. Lockdown wielu z nich doprowadził do bankructwa.

Ci, którzy znaleźli się na jego skraju, są coraz bardziej zdesperowani. Szczególnie że końca restrykcji nie widać. Bunt rozpoczął się w górach – w Karpaczu i na Podhalu część właścicieli restauracji zadecydowała o ich otwarciu. Za nimi poszli kolejni. Dziś w całej Polsce otwartych jest ponad sto lokali, które według panujących obostrzeń powinny pozostać zamknięte.

Część otwartych miejsc można odnaleźć na Interaktywnej Mapie Wolnego Biznesu. Nie wszystkie jednak są tam wpisane, skala buntu przedsiębiorców wobec rządowych restrykcji jest więc dużo większa.

Gdzie spotkamy się w Rumi?

Odważnych nie zabrakło w województwie pomorskim. Aktualnie mapa pokazuje kilkanaście otwartych lokali, w tym… jeden w Rumi! „Ciężko jest w naszym przypadku napisać, że się otwieramy bo właściwie nigdy się dla Was nie zamknęliśmy. Niestety mimo tego, że działaliśmy, a dla chętnych gości serwowaliśmy dania na miejscu nie wszyscy byli na tyle odważni aby do nas przyjść. Może z obawy przed konsekwencjami…. Nie jest to teraz istotne. Nie możemy już dłużej czekać na decyzje rządu i zgodnie z prawem, dołączając się do #GóralskieVETO #BałtyckieVETO otwieramy się dla wszystkich od 16.01.2021 tj. sobota, godz. 12:00-20:00.” – taki post możemy przeczytać na profilu restauracji „Przystań na Rybę”.

Z naszych informacji wynika, że rumianie do restauracji ruszyli tłumnie! 23 stycznia w restauracji odbędzie się festiwal dziczyzny, jednak dziś wszystkie miejsca są zarezerwowane.

Nieco ciszej, bo bez oznaczenia na mapie, swe podwoje otworzyła restauracja „Na Spontanie”.  „Ręka do góry, kto odważy się zjeść przy stole?” – pytają na swojej stronie. Chętnych nie zabrakło. „Rezerwacja zrobiona! Trzymamy kciuki niech się uda”, „Nareszczcie – zupa rybna jest?” – pada w komentarzach.

Co grozi „zbuntowanym” lokalom?

Do części otwartych w Polsce lokali pukała już Policja i Sanepid. Głośno było o częstochowskiej restauracji, gdzie policjantów wyprosił przez komputer poseł Grzegorz Braun, informując że w lokalu właśnie odbywa się posiedzenie zespołu parlamentarnego.

Inną zapowiadaną sankcją jest wyłączenie otwartych dziś lokali z tarczy branżowej i finansowej. Wielu właścicieli mówi jednak, że nie doczekało się wsparcia finansowego ze strony państwa, a wręcz przeciwnie – wielu mierzyło się z absurdalnymi karami nałożonymi przez państwowe instytucje.

Rumskie restauracje biorą udział w akcji "OtwieraMY"

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *