Rumia tonie po deszczu?

Rumia tonie po deszczu?

- kategoria Aktualności, Miasto
@Gazeta Rumska
Rumia tonie po deszczu?

W tym roku kilkakrotnie mieliśmy do czynienia z nawalnymi opadami deszczu. Mieszkańcy z niepokojem odnotowali, że w Rumi coraz częściej podczas ulew zalewane są ulice.

Zdjęcia zamieszczone na profilu “Rumia – co mnie gryzie” nie pozostawiają wątpliwości co do tego, że poniedziałkowy deszcz (30 sierpnia) dał się we znaki mieszkańcom. Niektóre ulice były wręcz nieprzejezdne lub też przejazd groził zalaniem samochodu.

Ogromne kałuże porobiły się między innymi na takich ulicach, jak: Topolowa, Towarowa, Gierosa, Zbożowa, Jęczmienna, Malinowa, Mackiewicza, Pomorska, Dąbrowskiego i Kosynierów.

Doniesienia o zalaniu potwierdza Ochotnicza Straż Pożarna w Redzie, która interweniowała tego dnia przy ulicy Grunwaldzkiej (zalana droga/ zamknięcie wymytych studzienek kanalizacyjnych) i Partyzantów (zalane osiedle).

Czy tylko zła sytuacja pogodowa?

Eksperci z Pomorskiego Alarmu Pogodowego wyjaśnili, że w poniedziałek 30 sierpnia mieliśmy do czynienia z nietypową sytuacją pogodową, jaką był “quasi-stacjonarny front”, który przemieszczał się bardzo wolno. “Front wymusza powstanie komórki opadowej w danym miejscu (np. nad Helem), a wiatr przepycha ją równolegle do strefy frontu np. w kierunku Rumi. W pustym miejscu (czyli znów nad Helem) tworzy się kolejna komórka opadowa, która wędruje tym samym torem co poprzednia (znów nad Rumię).” – tłumaczyli.

Czy jednak tylko deszcz i zmiany klimatyczne są tu winowajcami? Mieszkańcy od dłuższego czasu zwracają uwagę na “postępującą betonozę”, czyli topnienie w zastraszającym tempie miejsc, w które mógłby wsiąkać deszcz. Niektórzy jasno mówią, że ich ulice zalewane są przy każdych większych opadach.

Błędy konstrukcyjne czy brak zieleni wokół? Tak czy siak, o tę zieleń warto jednak zadbać.

Rumia tonie po deszczu?

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *