Przymusowe szczepienia na COVID-19?

Przymusowe szczepienia na COVID-19?

- kategoria Aktualności, opinie, Polityka, Polska i świat
Przymusowe szczepienia na COVID-19?

Profesor Andrzej Horban w wywiadzie z Rzeczpospolitą zdradził: „Jak przyjdzie pora to zaczniemy szczepić przymusowo”

Prof. Andrzej Horban, główny doradca Prezesa Rady Ministrów do spraw COVID-19 oraz przewodniczący Rady Medycznej w wywiadzie z Rzeczpospolitą powiedział: „Mam nadzieję, że rząd podejmie decyzję, by szczepienia były przymusowe”. Jest to dość szokująca informacja dla wielu Polaków, którzy cenią sobie swoją wolność wyboru i głosowali na partię rządzącą z powodu haseł wyborczych, informujących, że przyjmowanie szczepionki będzie całkowicie dobrowolne, jak to zapewniał prezydent RP Andrzej Duda. Teraz jednak wyborcy się zawiedli…

Bardzo możliwe, że prof. Horban jest pewnego rodzaju „Heroldem”, jak zauważył to youtuber Krzysztof „Ator” Woźniak w jednym ze swoich filmików na kanale „Wideoprezentacje”. Co oznaczałoby, że jego wypowiedź jest grą polityczną władzy i ma sprawdzić nastroje Polaków co do takiego rozwiązania. Jeśli Polacy się oburzą, przymus szczepień nie będzie miał miejsca w naszym kraju, natomiast jeśli nie będzie sprzeciwów, to można się spodziewać takiego ograniczenia naszej wolności.

Ator porównał to zachowanie do Carskiej Rosji, gdy to zatrzymywano polskich patriotów, a następnie puszczano plotkę, że władza go zamordowała za patriotyzm i sprawdzano nastroje społeczne. Jeśli było wiele sprzeciwów, takiego delikwenta wypuszczano i mówiono, że polska propaganda kłamie, bo przecież człowiek żyje, natomiast jeśli sprzeciwów nie było, takiego człowieka rzeczywiście uśmiercano.

Obowiązek a przymus

Warto zwrócić uwagę na to, w jaki sposób przymus szczepień miałby wyglądać. Kilka dni wcześniej minister zdrowia Adam Niedzielski w rozmowie z Polską Agencją Prasową powiedział: „Mówimy o obowiązku, przymus to trochę co innego”, co pokazuje, że politycy PiS widzą różnicę między tymi dwoma sformułowaniami. Według Polskiego prawa „Każdy ma obowiązek przestrzegania prawa Rzeczypospolitej Polskiej” (art. 83 Kon. RP), co też pokazuje, że obowiązek to wprowadzenie prawa, które mówiłoby o obowiązkowych szczepieniach dla każdego. Jakie natomiast znaczenie kryje za sobą słowo „przymus”? Czy może przymusem jest wtargnięcie wojska z lekarzami do domu i „przymusowe” zaszczepienie?

Prof. Andrzej Horban mówi o przymusowych szczepieniach w kontekście konkretnych grup społecznych: personel medyczny, kadra nauczycielska, wojsko itd. Zaszczepienie Polaków miałoby tak wyglądać z uwagi na to, że gdyby wprowadzono przymus na wszystkich w jednym czasie, mogłoby to wywołać ogólne oburzenie Polaków i tym samym powstrzymanie działań. Dlatego też będzie to wprowadzane „grupowo”, gdyż zawsze pewna grupa będzie mniejszością niezdolną do zrobienia czegokolwiek.

Moglibyśmy to porównać do licznych strajków w minionych latach jak strajk lekarzy, nauczycieli, rolników, niepełnosprawnych itd. We wszystkich tych przypadkach łączyła ich ta sama idea, a mianowicie chęć większych zarobków. Jednakże strajki te były nieudane, bo grupy te w pojedynkę nie stanowiły dla władzy większych problemów. Tak samo by to wyglądało w przypadku „przymusowych” szczepień.

Akcja „Szczepimy się” nie zadziałała?

Dodajmy jeszcze, jak przebiegała akcja propagowania szczepionki w naszym kraju, na którą rządzący wydali prawie miliard złotych. Otóż według ankiety przeprowadzonej w styczniu 2021 roku przez United Surveys dla RMF FM i „Dziennika Gazety Prawnej”, 47,9% Polaków opowiedziało się, że „zdecydowanie” zaszczepi się przeciwko COVID-19, natomiast odpowiedź „raczej tak” wybrało 19,7% ankietowanych, co po zsumowaniu daje nam 67,6%. Aktualnie w Polsce mamy nieco ponad 50% osób zaszczepionych co najmniej jedną dawką, a jak możemy zauważyć chociażby w naszym regionie, punkty szczepień świecą pustkami. Czyżby akcja „Szczepimy się” przyniosła odwrotny skutek?

Oczywiście, może tak być ze względu na leżący w naturze człowieka bunt do rzeczy, które są zalecane przez ogół. Nachalne reklamy propagujące szczepionkę z aktorami takimi jak Maciej Musiał niestety ludziom obrzydły i dały odwrotny skutek, przez co wielcy propagatorzy szczepionek zrobili to, na co liczyła grupa „antyszczepionkowców”. Zresztą to samo może wywołać ów „obowiązek” bądź „przymus” szczepień. Tak samo, jak to miało miejsce na początku 2018 r. gdy znowelizowano ustawę o IPN, która miała karać za przepisywanie Polakom zbrodni III Rzeszy.

W 2018 roku od stycznia do czerwca można było pójść do więzienia za sformułowanie „polskie obozy zagłady” i właśnie w tym okresie najwięcej Polaków takie sformułowanie wypowiedziało. To pokazuje buntownicze nastawienie człowieka do sytuacji, w której wyższy organ próbuje narzucić siłą jakąś prawdę historyczną czy zdrowotną. Ludziom zapala się czerwona lampka, gdy słyszą, że ktoś chce ich zmusić do czegoś, co rzekomo ma być dla nich dobre. Wtedy pojawia się w ich głowach „czy to aby na pewno jest dobre?”.

Zaniżamy statystyki

Wróćmy natomiast do statystyk. Na tle Unii Europejskiej, nasz kraj wypada ze szczepieniami słabo, gdyż na stan z 25.08.2021 w Polsce zaszczepiło się 49,98% obywateli, natomiast w całej Unii Europejskiej jest to 63,56%, tak więc zaniżamy statystyki naszej europejskiej organizacji.

Minister zdrowia  w wywiadzie dla PAP, opublikowanym w Interii, zapewnił, że „resort będzie brał pod uwagę zarówno liczbę dziennych zakażeń, jak też poziom zaszczepienia w danym regionie”, gdy będzie wprowadzać obostrzenia podczas zbliżającej się wielkimi krokami IV jesiennej fali zakażeń COVID-19. Interia dalej podaje: „Jeśli będą więc dwa regiony ze zbliżoną liczbą zakażeń w przeliczeniu na 100 tys. mieszkańców, to większe obostrzenia będą wprowadzane tam, gdzie poziom zaszczepienia jest niższy”. To pokazuje nam, że władze zakładają, iż szczepionka rzeczywiście może nie mieć tak dobrej skuteczności, skoro może się zdarzyć, że regiony w których jest większy procent zaszczepionych, mogą mieć mocniejszy procentowo przyrost zachorowań.

Zresztą można zerknąć na dane statystyczne pokazujące nowe przypadki w Niemczech, które mają zaszczepione 65% populacji. Nasi zachodni sąsiedzi 28 sierpnia 2021 r. borykali się z 8395 nowych przypadków dziennie, natomiast w Polsce mieliśmy tylko 289 nowych przypadków. Z kolei na Ukrainie zaczepiło się 11,9% społeczeństwa, a mają dziennie 2588 nowych przypadków. Oczywiście można powiedzieć, że nowe przypadki zależą od ilości wykonywanych testów, a te z kolei zależą od…

Przymusowe szczepienia na COVID-19?

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *