Sposoby na obniżenie spalania samochodu – mity a rzeczywistość

Sposoby na obniżenie spalania samochodu – mity a rzeczywistość

- kategoria Aktualności, Motoryzacja
@Gazeta Rumska
Sposoby na obniżenie spalania samochodu - mity a rzeczywistość

Idzie nowe, dlatego pewnie już niedługo za bochenek zwykłego chleba zapłacimy 5 zł, a za litr benzyny co najmniej 6 zł. O cenie paliwa sprzed roku powoli już zapominamy. O ile przy znacznym rozwarstwieniu społecznym i finansowym dobrze zarabiający i tak zapłacą każdą cenę, o tyle jednak u wielu zmotoryzowanych wraca skłonność do oszczędzania. Jak to zrobić? Poniżej kilka faktów i mitów.

Tankowanie tylko rano to jeden z najbardziej niezwykłych pomysłów na oszczędzanie. Według zwolenników tej teorii, w nocy niższe temperatury prowadzą do schładzania paliwa, a tym samym jego gęstości. Tankując taką samą liczbę litrów, w rzeczywistości powinniśmy mieć więcej niż osoby tankujące w południe czy wieczorem. Czy tak jest naprawdę? Raczej nie, bo zbiorniki paliw na stacjach benzynowych znajdują się głęboko pod ziemią, a to oznacza, że różnice w gęstości w zakresie od pory dnia są marginalne.

Obecnie prawie wszystkie wyprodukowane auta mają na wyposażeniu klimatyzację. W dobie ocieplania się klimatu wydaje się ona być wręcz koniecznością. Są jednak kierowcy, którzy w imię źle pojętej oszczędności rezygnują z używania „klimy”, stawiając na jazdę z opuszczonymi szybami. Czy słusznie? Prowadzone badania, dokonywane przez wielu producentów samochodów, m.in. General Motors, PSA czy Suzuki wykazują (parametry to 25–30 stopni C przy prędkościach 50, 80 i 120 km/h), że różnica w spalaniu pomiędzy pojazdem z uruchomioną klimatyzacją a autem, w którym odsunięto szyby, wynosi od kilku do kilkunastu procent. Różnice występują w zależności od typu nadwozia i masy samochodu. Wnioski nasuwają się same: włączanie klimatyzacji na krótkich odcinkach np. w mieście może być niezasadne, ale jadąc w dalszą trasę, nie oszczędzajmy, bo nikt nie wytrzyma w nagrzanym aucie, nie mówiąc już o bezpieczeństwie podróży.

Jazda na tzw. luzie daje oszczędność – tak. Mimo iż współcześnie powstające samochody przy hamowaniu silnikiem odcinają dopływ paliwa do cylindrów, to warto korzystać z luzu w strefach miejskich i osiedlowych, również we wszechobecnych korkach, a przede wszystkim gdy z dużym wyprzedzeniem wiemy, że będziemy musieli się zatrzymać np. przed światłami.

Inne sposoby, by obniżyć spalanie

Paliwo też waży. Prawa fizyki są proste — auto im lżejsze, tym mniej pali. Tankowanie do połowy baku daje efekty. Jeszcze większe do 1/4, ale coś za coś – na stacji paliw będziemy pojawiać się częściej.

Warto parkować tyłem. Samochód z rozgrzanym silnikiem spala mniej przy wszystkich manewrach. Poranne wolne ruszanie po nocnym długim postoju do przodu da nie tylko  oszczędności, ale będzie też dobre dla silnika.

Prawidłowe ciśnienie w oponach, wcześniejsze włączanie wyższego biegu zamiast „piłowania” silnika, opróżnienie bagażnika ze zbędnych rzeczy, zdemontowanie bagażnika dachowego, to bardzo wskazane działania, dające spore oszczędności paliwa.

Czymś, co na pewno da oszczędności przy spalaniu paliw płynnych, jest „hybryda”, czyli połączenie silnika spalinowego z elektrycznym. Co prawda zerowe zużycie benzyny czy oleju napędowego ma pełen „elektryk”, ale obecnie, gdy ceny tych samochodów są bardzo wysokie, a liczba punktów ładowania jest mała, to rozwiązanie nie dla wszystkich. Hybryda wydaje się bardziej użytkowa – jak podaje marka Suzuki, prekursor produkcji tzw. miękkich hybryd, spalanie paliwa w modelach Swift czy Ignis bez specjalnego wysiłku spadnie w mieście do 4 -5 l/100 km.

Na koniec, zastanówmy się i rozważmy czy aby na pewno zawsze musimy korzystać z samochodu? Na zakupy do pobliskiego sklepu możemy udać się pieszo, na dalsze wypady warto przesiąść się na rower, dla bardziej wymagających z doładowaniem elektrycznym, co w 100% będzie i tak będzie korzystniejsze dla naszego zdrowia i… portfela.

Sposoby na obniżenie spalania samochodu - mity a rzeczywistość