Od wielu lat mówi się o koniecznej przebudowie centrum Rumi, w którym znalazłby się nowoczesny ratusz, nowa siedziba domu kultury, sala widowiskowo-koncertowa, a także kawiarnie, restauracje, sklepy i placówki usługowe. Mimo konkretnych działań radnych, zwłaszcza w poprzedniej kadencji, nic się w centrum Rumi nie zmienia. Wszystko wskazuje na to, że głównym hamulcowym jest w tym przypadku burmistrz Elżbieta Rogala-Kończak, która nie jest w stanie lub nie chce nic zrobić, z sobie tylko znanych powodów.

Na temat budowy nowoczesnego centrum miasta, które znajduje się przy zbiegu ulic Starowiejskiej i Dąbrowskiego, przez ostatnie kilka lat napisano wiele, opublikowano materiały, zwołano konferencję naukową i konsultacje obywatelskie. O tym, jak powinno wyglądać centrum Rumi wypowiadali się mieszkańcy, naukowcy, architekci, profesorowie, duchowni, biznesmeni, samorządowcy, i inni.

CENTRUM W CENTRUM
Uczestnicy publicznej debaty jednoznacznie stwierdzili, że centrum Rumi powinno zostać zlokalizowane w centrum, czyli u zbiegu ulic Starowiejskiej i Dąbrowskiego. Dodatkowo należałoby wkomponować okolice Zagórzanki z ciągiem spacerowym, ścieżką rowerową i całą infrastrukturą towarzyszącą w postaci zieleni, ławeczek, miejsc rekreacji oraz punktów gastronomicznych ze zlokalizowanymi wzdłuż rzeki letnimi ogródkami.
Jak można zagospodarować brzeg rzeki i jakie możliwości daje potok, płynący przez środek miasta? Aby się o tym przekonać, wystarczy pojechać do Wejherowa i pospacerować wzdłuż Cedronu. Tam można korzystać z wyłożonej kostką alejki i ścieżki rowerowej, a także z ławek. Tymczasem brzegi Zagórskiej Strugi tylko na niewielkim odcinku (między ulicami Abrahama i Dąbrowskiego) zostały zagospodarowane. Można by zrobić więcej….
Interesującą wizję centrum Rumi przedstawił kilka lat temu uznany trójmiejski architekt dr Krzysztof Kozłowski (autor m.in. centrum handlowego „Batory” w Gdyni). Przygotowaną przez tego specjalistę wizualizację przedstawiono podczas sesji obywatelskiej, zorganizowanej przez opozycyjnych radnych.
Po raz pierwszy pokazano, jak może wyglądać w przyszłości zaniedbane dotąd centrum naszego miasta. Architekt Wiesław Zimny zaproponował rozwiązania w oparciu o własne doświadczenia i obserwacje mieszkańca Rumi.

TRZY LOKALIZACJE
Radni poprzedniej kadencji (2006-2010) przygotowali wszystko, co jest prawnie wymagane. Mimo tych przygotowań, związanych z konkretnym rejonem miasta, burmistrz Rumi zleciła dwóm biurom architektonicznym przygotowanie koncepcji centrum wraz z ratuszem, z uwzględnieniem trzech różnych lokalizacji. Oprócz terenu u zbiegu ulic Dąbrowskiego i Starowiejskiej, burmistrz zaproponowała obszar przy ul. Chełmińskiej oraz przy ul. Sobieskiego, na którym obecnie znajduje się urząd.
Dwa zespoły architektów (Marka Moczorata, Tomasza Piechotę i Martę Radziwiłowicz z biura TP Projekt oraz sopockie Biuro Architektoniczne Bosiaccy) przygotowały koncepcje dla każdego z tych miejsc, wobec czego powstało sześć opracowań.
Większość specjalistów wskazało teren przy ul. Sobieskiego jako najwłaściwszą lokalizację na centrum Rumi. Na drugim miejscu w ocenie urbanistów i architektów uplasował się teren przy skrzyżowaniu Starowiejskiej i Dąbrowskiego. Najsłabiej została oceniona lokalizacja centrum przy ul. Chełmińskiej, którą wyraźnie preferowała w tamtym czasie burmistrz Elżbieta Rogala-Kończak.

GRA NA ZWŁOKĘ
– Propozycja lokalizacji i zabudowy centrum miasta została poddana wcześniej konsultacjom społecznym, m.in. sesji obywatelskiej oraz sesji naukowej, poświęconej tej kwestii. Pomimo, że wielokrotnie apelowaliśmy do burmistrz Rumi o przyspieszenie prac na koncepcją, nie został opracowany żaden program gospodarczy, dotyczący zagospodarowania przestrzeni publicznej w centrum miasta. Zlecenie ostatnio przez burmistrz trzech różnych koncepcji, przy uwzględnieniu trzech lokalizacji centrum, to tylko kolejna strata czasu i gra na zwłokę – tak opozycyjni radni oceniali działania burmistrz Rumi.
Tym bardziej, że w międzyczasie Urząd Miasta, zobowiązany przez radnych, stopniowo wykupywał prywatne działki w rejonie ulicy Starowiejskiej, ponieważ plac, na którym miał stanąć ratusz i towarzyszące mu budynki nie należały w całości do miasta. Udało się kupić teren należący do przedsiębiorstwa „Dom Książki”, na którym funkcjonuje księgarnia, a także działkę przy ul. Krzywej, na której znajduje się dwukondygnacyjny budynek. Trwały negocjacje z innymi właścicielami terenów w centrum miasta, a Elżbieta Rogala-Kończak proponowała w tym czasie inne lokalizację pod ratusz i centrum.

ZMARNOWANE KILKA LAT
Od 2006 roku prowadzono na sesjach RM dyskusję i podejmowano decyzje dotyczące budowy centrum. Wnioski i uchwały torpedowała burmistrz, wspierana przez radnych: Chmielewskiego, Piątkowskiego, Kubinę, Grinholca.
Radni opozycji, zwolennicy szybkich zmian zobowiązali burmistrz Rumi do przedstawienia koncepcji centrum do 30 stycznia 2009 roku. Środki na ten cen zostały zabezpieczone w budżecie miasta. Radni podkreślali, że dla szybkiej realizacji inwestycji należy bezzwłocznie rozpocząć procedury. Oczywiście nic to nie dało, bo najpierw trwało proceduralne przedłużanie decyzji i wyszukiwanie innych spraw, a już rok później rozpoczęła się kampania samorządowa, która przyniosła zmiany w Radzie Miasta. Zdecydowaną większość w rumskim samorządzie zdobyli ludzie, podporządkowani burmistrz E. Rogali-Kończak i ściśle z nią współpracujący. Kolejne lata m.in. tej, kończącej się już zostały całkowicie zmarnowane.
Odkładanie budowy nowego ratusza oznaczało pompowanie kolejnych pieniędzy w obecny budynek urzędu. W latach 2002-2007 włożono w niego, czy może raczej wyrzucono w błoto 850 tys. zł!

SZANSE
Okazuje się, że burmistrz Rumi nie ma koncepcji zagospodarowania centrum, ani wyrazistej polityki przestrzennej. Odpowiadając w ostatnich latach na pytania radnych z Samorządnej Rumi, zmienia zdanie co do lokalizacji lub konieczności budowy nowego centrum miasta. A na nieutwardzonym placu nieopodal skrzyżowania ulic Dąbrowskiego i Starowiejskiej panuje chaos. To brzydkie, nieestetyczne miejsce na pewno nie jest reprezentacyjnym placem, jakim może pochwalić się w samym centrum ponad 45-tysięczne miasto.
Nowe „rozdanie” samorządowe jest tuż przed nami. Może wreszcie w Rumi zagości duch nowoczesnego rozwoju, a kolejny burmistrz po gospodarsku zajmie się planami budowy centrum miasta i forum miejskiego.
Realne i możliwe jest rozpoczęcie tej potrzebnej inwestycji w nadchodzącej kadencji oraz sfinansowanie jej w dużej części z pieniędzy pozabudżetowych. Tyle tylko, że najpierw w Urzędzie Miasta musi być wola przeprowadzenia takiego przedsięwzięcia.
AK.