Rada Miejska odrzuciła projekt uchwały, nadającej imię TOW „Gryf Kaszubski” rondu na ul. Kosynierów w Rumi. Ruch oporu na Kaszubach podczas II wojny światowej to Tajna Organizacja Wojskowa „Gryf Kaszubski” – przemianowana później na „Gryf Pomorski”. Już od pierwszych dni okupacji Kaszubi licznie stanęli do walki z okupantem, przelewali krew, ginęli za ojczyznę. W organizacji „Gryf Kaszubski” (Pomorski) aktywnie działał ks. Józef Wrycza, który w 1920 roku w Pucku u boku gen. Józefa Hallera brał udział w uroczystościach zaślubin Polski z morzem.
Po wojnie tych bohaterskich ludzi zamiast najwyższego uznania czekały represje, aresztowania, więzienia, śmierć – dotyczyło to także ich rodzin.
Na długie lata nad tą historią Kaszub rozpostarła się zasłona milczenia, jednak ich walka nie poszła na marne.
W Rumi późno, bo późno cenna inicjatywa radnych Jana Semmerlinga i Floriana Mosy, by oddać im honor za ofiarność, odwagę, bohaterstwo i nazwać rondo imieniem „Gryfa Kaszubskiego”, spotkała się ze sprzeciwem dziesięciu radnych. Dziesięciu było „za”, a więc nie nastąpiło rozstrzygnięcie.

R.H.