Pozytywna kampania w Rumi

Deklarację pozytywnej kampanii wyborczej w wyborach samorządowych 2014 podpisali przedstawiciele wszystkich największych komitetów wyborczych w Rumi oprócz KWW E. Rogala-Kończak - Gospodarność.pl. Gospodarność wydała oświadczenie w tej sprawie, którego fragmenty publikujemy obok.

Z inicjatywy Platformy Obywatelskiej w restauracji w „Tequila” spotkali się przedstawiciele największych komitetów wyborczych w Rumi, gdzie podpisano „Deklarację pozytywnej kampanii wyborczej”. Szacunek do swoich politycznych konkurentów, w tym wstrzymanie się od ataków personalnych w czasie kampanii wyborczej zadeklarowali w imieniu swoich komitetów: Jan Klawiter - PiS, Bogdan Formella, Michał Pasieczny - PO i Sławina Klawiter - Samorządność Rumia.

W deklaracji czytamy m.in.: „...w trosce o jakość debaty publicznej, deklarujemy: prowadzenie pozytywnej, merytorycznej dyskusji podczas kampanii wyborczej; zachowanie w swoich wypowiedziach szacunku dla naszych politycznych konkurentów; wstrzymanie się od ataków personalnych. Wiemy, że po 16 listopada część z Nas, dzisiaj ubiegających się o głosy w nadchodzących wyborach, zostanie reprezentantami mieszkańców na różnych szczeblach samorządu. Nie chcemy, by zdobyciu mandatu towarzyszyły sytuacje, które będą rzutować na naszą dalszą współpracę. Mieszkamy w Rumi, mijając się na ulicach Naszego miasta i szczerze wierzymy, że każdy z Nas chce dla jej mieszkańców jak najlepiej.”
W spotkaniu uczestniczyli kandydaci na radnych w nadchodzących wyborach, reprezentujący różne ugrupowania.

Oto fragment oświadczenia, które podpisali: Henryk Grinholc, Tadeusz Piątkowski, Józef Chmielewski: „...Zaproponowane przez Was zawarcie porozumienia, ma sens tylko wtedy gdy podpisujący go ludzie potrafią wywiązywać się z zawartych umów. Pragniemy przypomnieć, że niedawno radny Michał Pasieczny, obecny kandydat na burmistrza oraz radny Ariel Sinicki, obecny kandydat na radnego –obydwaj z Komitetu Wyborczego PO, zerwali bez uzasadnienia umowę koalicyjną pomiędzy naszymi ugrupowaniami. W tej sytuacji, jest rzeczą zrozumiałą, że nie możemy podpisywać kolejnych umów z ludźmi, o których już wiemy, że umów nie dotrzymują.”