Rozmowa z burmistrzem Rumi, Michałem Pasiecznym.
– Niedawno gratulowaliśmy Panu dobrego wyniku wyborczego po pierwszej turze listopadowych wyborów samorządowych. Dzisiaj przekazujemy gratulacje z powodu wygrania rywalizacji o fotel burmistrza Rumi i to ogromną przewagą głosów.
– Dziękuję bardzo wszystkim mieszkańcom Rumi. Stosunek głosów 9651 do 5119 to wielka przewaga oraz dowód ogromnego zaufania, którego nie możemy zawieść. Jestem świadomy, że mieszkańcy wybrali drogę w jedności i współpracy rady miasta z burmistrzem, czyli zgodę w rumskim samorządzie.
– Pewnie już opadły emocje, a po radości i satysfakcji z wygranej musiał Pan szybko „zejść na ziemię” i zabrać się do pracy. Czy w pierwszych tygodniach urzędowania w gabinecie burmistrza coś pana zaskoczyło, przeraziło, a może ucieszyło?
– Bardzo mnie ucieszyło wspaniałe przyjęcie przez urzędników, kiedy przyszedłem do Urzędu po ślubowaniu. Absolutnie się tego nie spodziewałem i na zawsze pozostanie to w mojej pamięci. Zaskoczyła mnie ilość dokumentów, przechodzących przez burmistrza, które zabierają całą masę czasu, a są to sprawy czysto formalne, na które burmistrz nie ma wpływu. Konieczna będzie zmiana procedur i przejęcie przez niektóre osoby odpowiedzialności za konkretne sprawy. Zrobimy to wzorem innych miast, w których ten mechanizm dobrze funkcjonuje, a burmistrz może więcej czasu poświęcić na sprawy strategiczne.
O gabinecie burmistrza, podobnie jak całym budynku urzędu nie będę się wypowiadał.
– Jakimi ważnymi i pilnymi sprawami musiał się Pan zająć na początku urzędowania?
– Najważniejszą sprawą jest niewątpliwie uchwalenie budżetu na rok 2015. Bardzo sprawnie została przeprowadzona sesja Rady Miejskiej, na której powołano 8 komisji Rady Miejskiej. Komisje rozpoczęły pracę od razu po zakończonej sesji, opiniując po kolei projekt budżetu na 2015. Wszystkie wyraziły jedną opinię – pozytywną, ale z zastrzeżeniem, że w momencie wprowadzania do budżetu wolnych środków, zostaną przedstawione odpowiednie wnioski.
– Wszystko więc wskazuje na to że radni przyjmą proponowany budżet na sesji 30 grudnia, tak jak wcześniej zaplanowano.
– Tak, mam nadzieję że Rada Miasta go uchwali. Ale jest to spowodowane bardziej rozsądkiem, niż tym że zgadzamy się z propozycją poprzedniego burmistrza. Na chwilę obecną najważniejsze, aby stabilnie i bez zawirowań wejść w nowy rok. Później będziemy budżet sukcesywnie korygować.
Mamy mocno przebudowaną Radę Miasta, a w niej aż 70 procent nowych radnych, którzy muszą mieć trochę czasu na zapoznanie się ze wszystkimi dokumentami. Budżet miasta jest obszernym dokumentem, zawierającym m.in. budżety wszystkich jednostek miejskich, czyli gminnych.
– Wiadomo, że gmina musi zabezpieczyć pieniądze na oświatę, opiekę społeczną oraz wiele innych zadań publicznych. Czy starczy środków na inwestycje?
– Nie jest tajemnicą, że obecny budżet Rumi nie jest zbyt „mocny”. Inwestycje na pewno będą, natomiast na razie stać nas jedynie na przedsięwzięcia mniejszego kalibru, takie jak boiska przyszkolne, place zabaw, budowa krótkich ulic lub ich odcinków, które nie są nowymi inwestycjami, ale kontynuacją zadań z ubiegłych lat.
Naszym priorytetowym zadaniem jest zwiększenie dochodów miasta, gdyż tylko ten ruch pozwoli na szybszy rozwój Rumi, czyli większą liczbę inwestycji, a co za tym idzie większe wpływy z podatków do budżetu miasta, bez konieczności ich podnoszenia. Ten proces jest jednak długofalowy, efekty będą widoczne najszybciej za 4-5 lat. Jest rzeczą oczywistą, że na przygotowanie inwestycji również trzeba znaleźć środki finansowe, ponieważ kosztowne są wszelkie koncepcje, opracowania, poprawa planów zagospodarowania, uzbrojenie terenów pod inwestycje. Ale jest konieczność, jeśli chcemy być miastem, które będzie realizowało potrzebne inwestycje, m.in. drogowe.
– Czy lubi Pan Święta Bożego Narodzenia? Jeśli tak, to jak najchętniej je Pan spędza?
– Jak wszyscy, bardzo lubię Święta Bożego Narodzenia w gronie rodziny, jak większość z nas. Bardzo dobrze pamiętam i mile wspominam święta z dzieciństwa, kiedy jeździliśmy z rodziną do naszej Prababci. Było naprawdę wspaniale, bo ten wyjątkowy czas spędzały wspólnie cztery pokolenia. W tym roku zaprosiliśmy najbliższych na jeden dzień do nas, abyśmy razem świętowali i śpiewali kolędy.
Kolędy to jedna z najpiękniejszych tradycji, dlatego bardzo się cieszę, że w Rumi jest wiele koncertów kolęd. M.in. w kościele NMP Wspomożenia Wiernych wystąpią „Morzanie”, a w kościele Św. Krzyża w Starej Rumi 28 grudnia o godz. 13.30 zaśpiewa Chór Św. Cecylii. W hali MOSiR 29 grudnia o godz.12.00 organizujemy koncert „Arki Noego”. No i ponownie wybieramy się na przemarsz w Orszaku Trzech Króli.
Przy okazji życzę wszystkim zdrowych, pogodnych Świąt. Niech Boże Narodzenie napełni nasze serca miłością, życzliwością, optymizmem oraz olbrzymimi pokładami energii do pracy na cały rok. Abyśmy pozytywną postawą zarażali innych uśmiechem, chęcią do działania i spełniali nasze marzenia.

Rozmawiała
Anna Kuczmarska